• Relacji z podrózy: 16870
  • Zdjęć: 118147
  • Podróżników: 24257
  • Porad: 18761
  • Postów: 91329
  • Tematów: 8669

Zwierzęta z Kolmarden - czyli na trasie wokół Bałtyku

tomkos Wyświetlono: razy 2010-03-07 16:09:53
  Ocena:3.08 (126 głosów)


W wakacje 2009 na początku lipca zrobiliśmy sobie autotour wokół Bałtyku. W Szwecji odwiedziliśmy m.in. zwierzęta w Djurparku Kolmarden pod Sztokholmem.
Latem 2009 wraz ze znajomymi wybrałem się na wyprawę moim nowozakupionym, acz używanym już od czterech lat Voyagerem. Po gdyńskim Openerze, przeprawiliśmy się promem do szwedzkiej Karlskrony, gdzie miałem okazję być rok wcześniej za nie duże pieniądze. Autopakiet na prom Stena Line z Gdyni za auto + 5 pasażerów kosztował nas ok. 350 zł. Podróż 10,5 h w dzień z kabiną. Tym razem zapłaciliśmy niewiele drożej, choć rezerwację robilismy na półtora miesiaća przed wypłynięciem, za cały pakiet za samochód, 5 osób i kabinę wyszło ok. 500 zł.

Wysepki wokół Karlskrony są urocze, ale już je znaliśmy sprzed roku, więc zatrzymaliśmy się tylko na Senoren na jedną noc. Właściciel campingu dał nam dwa domki w cenie jednego, bo i tak nie miał za dużo turystów, i jak twierdził, tego dnia w nocy nie spodziewa się i tak już nowych gości. Miło, nie musieliśmy po nocy rozbijać namiotu. Niestety to nas rozpieściło, bo przez kolejne 20 dni naszej podróży spaliśmy tylko w domkach kempingowych, mimo taszczenia w bagażniku namiotów, materaców etc.

Po drodze do Sztokholmu zwiedziliśmy Kalmar, z ciekawym zamkiem i Muzeum Morskim oraz Vastervik, nastrojowe miasteczko z targiem rybnym przy marinie, przyozdobione wszędzie kwiatami.

Naszym zamiarem było jednak odwiedzenie DjurParku w Kolmarden, gdzie dotarliśmy pod wieczór i było to jedyne miejsce na naszej trasie, gdzie nie było wolnych domków. Na szczęście spotkaliśmy Polkę, właścicielkę jedynego w okolicy baru fast-food, która od kilkunastu lat była w Szwecji i zaproponowała nam nocleg w domku gospodarstwa rodzinnego, gdzie i ona sama kwaterowała w sezonie letnim w czasie pracy w swoim barze.

Przy domku, w którym mieliśmy mieć nocleg stał znak drogowy z kotem. Okazało się, że właścicielka ma kilkanaście tych zwierzaków i prawie każdego roku, któryś wpadał pod samochód, choć ruch był tak ze dwa auta na godzinę, jak zauważyliśmy podczas wieczornego grilowania. Naszych gospodarzy nie było, ale wyrazili telefonicznie zgodę, byśmy się wprowadzili i przenocowali. Rano się dopiero z nimi poznaliśmy przy wyjeździe.

Wieczorem odbywały się za to nocnych Polaków rozmowy. Jak nam wyznała nasza wybawczyni, na co dzień ma olbrzymi dom w Malmo. Szmalowata gościówa, opowiedziała nam dużo o Szwedach i ich kraju, raczej opinie ku przestrodze przed fałszywą życzliwością i pijaństwem. Ale też o umiejętności zachowania dystansu do wszystkiego i wysokiej społecznej świadomości. Bądź co bądź Skandynawowie należą do czołówki najlepiej rozwiniętych krajów na świecie.

Przy tak liberalnym podejściu do wielu spraw dziwi obowiązująca tam jakby prohibicja. Kupno w Szwecji alkoholu możliwe jest tylko w specjalnych sklepach i zgroza bierze jak widzieliśmy na półkach butelki z trunkami, ale wypełnionymi w 1/5, by widzieć tylko kolor.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • ppp / 2010-06-08
    fajne...
  • kkk / 2010-03-09
    Super!
SzwecjaWybierz obszar który Cię interesuje

SzwecjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju