Aconcagua to najwyższa góra Ameryki Południowej, Północnej oraz najwyższa na południe od równika, jednak ta wyprawa to nie tylko wyprawa górska, to także: argentyńskie wino, jerba mate, dziewczyny z Buenos Aires, indianie Quechua i inne przygody...
Aconcagua 2005

Wlodek2005-03-02 16:32:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 2 głosów oddanych
wchodzę teraz na "Pasaż", gdzie mroźny wiatr wieje tak mocno, że musimy założyć na siebie całą odzież i gogle. Wiatr na "Pasażu" znowu wymraża moje stopy i dłonie... Znowu zaczynam się poważnie obawiać o moje palce... Oprócz zimna i wysokości, w kość daje mi podłoże po którym się poruszam - żużel, szutr, żwir, gres - mielę nogami w miejscu...
W końcu doczodzę pod żleb Canaletta - plateau w słońcu i bez wiatru - wszyscy zatrzymują się na kilka minut słonecznego lenistwa. Krążenie wraca do normy - morale też - już widać koniec drogi na szczyt. Zostawiam depozyt (raki i czekan okazały się niepotrzebne). W słońcu, powoli - krok za krokiem podchodzę Canalettem na szczyt. Przede mną Krzysiek Kostrzewa i Boguś Magrel. W końcu radośnie stajemy na szczycie. Robimy zdjęcia, wideo i składamy sobie gratulacje - Krzysiek aż się popłakał ze szczęścia. Widok jest naprawdę imponująco-powalający.
Po chwili, niewiadomo skąd pojawia się legenda polskiego alpinizmu - Rysiek Pawłowski ("Napał") - tylko on, z całej swojej grupy wszedł (raczej wbiegł) na szczyt - bo musiał zrobić zdjęcie dla sponsora... Rysiek rozpoznał we mnie Polaka po kurtce - pomagam mu zrobić zdjęcie - trzymam drugi koniec bannera sponsorskiego... Później robimy sobie nawzajem zdjęcia i filmujemy... Euforia i ekstaza...
Po dłuższym pobycie na szczycie schodzę samotnie do namiotu w Obozie 2 - Boguś czeka na szczycie na resztę ekipy. W namiocie gotuje obiad i topię wode na zejście. Mija kilka godzin zanim Boguś w końcu się pojawia. Decydujemy się na odwrót totalny - pakujemy szpej i namiot - zbiegamy "na krechę" po piargu do Obozu 1, Boguś zabiera część grupowego depozytu i zbiegamy dalej aż do Campo Base. Niestety, cały dzień akcji daje mi poważnie "w kość", szczególnie, że końcówka odwrotu przebiega w ciemnościach, z bardzo ciężkim plecakiem, na stromym, szutrowo-piargowym zboczu...
...
wisienka, 2008-02-28 10:55:08
Zobacz zdjęcia:
Argentyna
Argentyna - wybierz obszar, który cię interesuje:














































pablo, 2008-04-05 19:56:52