Aconcagua to najwyższa góra Ameryki Południowej, Północnej oraz najwyższa na południe od równika, jednak ta wyprawa to nie tylko wyprawa górska, to także: argentyńskie wino, jerba mate, dziewczyny z Buenos Aires, indianie Quechua i inne przygody...
Aconcagua 2005

Wlodek2005-03-02 16:32:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 2 głosów oddanych
zachody słońca, zachodzącego w Oceanie Spokojnym, widać także wieczorem łunę nad Santiago de Chile. Co noc kierunek wyznacza nam Krzyż Południa - gwiazdozbiór niewidoczny na naszej półkuli.
Trzymajcie za nas kciuki, za 3 dni powinniśmy stanąć na szczycie.
[14,15,16,17.02 "Dziennik namiotowy", czyli "atak szczytowy"]
Wychodzimy około 11, droga do Obozu 1 zajmuje mi około 4,5 godziny. Kolejny wstrząsający zachód słońca w Oceanie Spokojnym. W nocy dla odmiany pada śnieg.
Kolejnego dnia maszerujemy z całym majdanem obozowym do Obozu 2. Mijamy Camp Berlin - jest za nisko. Z Bogusiem dochodzimy do depozytów pozostawionych kilka dni temu - ok. 100 m nad Berlinem. Decydujemy się podchodzić dalej. Czuję się już poważnie zmęczony - każdy ruch przynosi cierpienie... Odpoczywam chwilę i maszerujemy dalej. Namioty rozbijamy okolo 200 m nad Berlinem. Kontaktujemy się z resztą ekipy przez radio - brak bezpośredniego nadzoru nad grupą powoduje, że rozbijają namioty tam gdzie były depozyty - nikomu nie chce się iść dalej (czyt. wyżej). W nocy znów piekielny mróz i śnieg. Cały wieczór topiliśmy penitenty, żeby mieć wodę na rano.
Pierwsza łączność - 5:30 - wstajemy o 6:00 - grupa dochodzi z niższego biwaku około 7:00. Jesteśmy w komplecie. Wkładam do butów i rękawic ogrzewacze chemiczne - jest piekielnie zimno. Mam wrażenie, że wkładki chemiczne nie działają - wyrzucam je i zmieniam na inne - żadnych zmian. Przyczyną jest to, że jak ostatni frajer - zostawiłem buty na noc w przedsionku namiotu, a nie w sypialni (w przyszłości włożę je do śpiwora).
Dochodzimy do Independencji (ok. 6300 m n.p.m.) - kolejna próba rozgrzania palców u stóp - zaczynam poważnie obawiać się odmrożeń. Dołożenie kolejnych rozgrzewaczy i poważny masaż stóp, powodują, że coś drgnęło - krążenie po mału zaczyna działać poprawnie - jednak wchodzę
...
wisienka, 2008-02-28 10:55:08
Zobacz zdjęcia:
Argentyna
Argentyna - wybierz obszar, który cię interesuje:














































pablo, 2008-04-05 19:56:52