• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Les Menuires, Trzy Doliny, Francja.

sestian Wyświetlono: 10 razy 2009-12-13 23:31:19
  Ocena:2.06 (281 głosów)


Z cyklu: gdzie na dechę?
Tak gdzieś w październiku zadzwonił telefon od znajomego:
-Słuchaj, robimy otwarcie sezonu, Trzy Doliny, Francja, ekipa ponad 30 osób, będzie fajnie - piszesz się?
- Daj mi moment, bo przecież sam nie pojadę.
Dwa dni później mam komplet i zgłaszam akces!

9 grudzień 2005.
Wyjeżdżamy z Wrocławia po 22. Jest nas czwórka. Dwóch deskarzy i dwójka narciarzy - zlitowaliśmy się nad nimi mimo, że mokre dupy na nas mówią. Nasza Avensiska jest nieźle przeładowana. Cały sprzęt do zabawy, plus zapasy na tydzień dają niezłą wagę. Z opisu organizatora wynika, że będziemy mieszkać w Chalet Reberty , gdzieś tak na 1850 m n.p.m. i może się zdarzyć, że jak mocniej przysypie śnieg, to bez wielkiej potrzeby nie warto będzie odgarniać go z auta przez tydzień. Lepiej mieć zapasy na kilka dni.
Długa droga. W Jędrzejowicach troszkę stoimy. Mamy takie nieoficjalne, skrzyknięte przez telefon spotkanie z pozostałymi uczestnikami wyjazdu. Kosztuje nas to dobre 2 godzinki - jak zwykle ktoś się spóźnia. Za Dreznem zmieniam Bolka, bo zaczyna gubić się na autostradzie, wciąż ciągnie go na prawo. Co chwilę pyta mnie czy jedziemy przez Ausfahrt? Mimo, że tłumaczę mu, iż to największa miejscowość w Niemczech nie daje za wygraną. Spokojnie - skończy się Ausfahrt jak wjedziemy do Szwajcarii.
Jest już widno gdy przymusowo parkujemy. Stau pod Norymbergą - płonie TIR. Dobrze, że jest ciepła kawa w termosach.
Dłuższy postój robimy w Szwajcarii. Ciepły obiad dobrze wpływa na trudy podróży.
Ok. 16 jesteśmy we Francji. Opuszczamy wygodną autostradę i zaczynamy piąć się w górę. Zmienia mnie Paweł. Postanawiamy z Bolkiem dobrać się do zapasów, a konkretnie do gorzkiej żołądkowej. Od tej pory nie straszne nam podjazdy i zakręty. Czas płynie inaczej.
Ok. 19 jesteśmy na miejscu w Les Menuires. Czas przejazdu ok. 22 godzin. Śnieg zaczął się dopiero za Annecy . Dziś jeszcze tylko spotkanie organizacyjne i po odespaniu trudów podróży zaczynamy szusowanie.
Les Menuires Chalet Reberty
Bardzo miłe domki w alpejskim stylu, które składają się z części wspólnej tzw. living room i części mieszkalnej, gdzie każdy - jeżeli tylko zechce- może kontemplować sobie ciszę wg własnych potrzeb. Mamy do swojej dyspozycji cały taki domek. Jest nas ponad 30 osób. W przypadającym na pół grupy living room spotykamy się więc często. Jest na tyle przestronnie, że nikt nikomu tu nie przeszkadza. Kuchnia na tyle duża, że kilka gospodyń czy gospodarzy, zupełnie nie wchodzi sobie w paradę. Klimatyczny tarasik z widokiem na strome, nagie szczyty świetnie sprawdza się szczególnie, gdy chcemy poleniuchować w popołudniowym słońcu. Spokojnie można łapać opaleniznę. Widoczek przedni. Wieczorami palimy w kominku i gramy w różne gry.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • janusz / 2009-12-19
    Bardzo sympatyczna relacja; Francja, wino, śpiew, czasami narty, czasami wypad gdzieś- pięknie.Dowcip z tablicą zjazdową z autostrad w Niemczech, też niezły. Szkoda, że trochę mało informacji istotnych, takich, które by rajcowały, by właśnie TAM za Wami podążyć.
FrancjaWybierz obszar który Cię interesuje

FrancjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju