Sardynia- l'isola meravigliosa
karnakon Wyświetlono: 96 razy 2009-11-01 12:08:40![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.97 (189 głosów) |
2-tygodniowy wypad na Sardynię
Olbia i transport publiczny
Już z okna samolotu podziwiamy górzystą wyspę, piękne zatoki i lazur Morza Śródziemnego. Sardynia- cel naszej 2-tygodniowej wyprawy- jawi nam się jako miejsce beztroskie i urokliwe. Z niecierpliwością oczekujemy pierwszych konfrontacji naszych wyobrażeń z włoską rzeczywistością.
Olbia- główny port na północy wyspy oraz stolica prowincji Gallura, nie jest bynajmniej centrum turystycznym wyspy. Jest za to dobrą bazą na zwiedzanie Costa Smeralda- snobistycznej części Sardynii, gdzie przyjeżdżają europejskie celebryty- najwidoczniej wypada bywać na tym właśnie wybrzeżu. Pozostając wiernymi ideałom podróżowania z plecakiem oraz turystyki zrównoważonej, postanawiamy nie wypożyczać samochodu i przemieszczać się lokalnymi środkami transportu. Dziwi nas jedynie, jak wiele osób próbuje nas od tego pomysłu odwieść- wygląda na to, że mieszkańcy Sardynii nie wyobrażają sobie życia bez samochodu. Pytając o jazdę autostopem, cierpliwie tłumaczą, że na Sardynii ten środek transportu nie istnieje.
Autobusem próbujemy dotrzeć do naszego hostelu, oddalonego ok. 7km od Olbii. Znacznie jednak utrudnił nam to kierowca, który w ostatniej chwili bąknął pod nosem, iż jednak nas nie wysadzi i pojedziemy z nim do następnego przystanku. Niestety słaba znajomość włoskiego uniemożliwiła jakąkolwiek dyskusję...Wysiadamy na pustkowiu w okolicach Porto Cervo, lądując ok. 25km od miejsca noclegu...Jedynie dzięki przychylności lokalnego sprzedawcy pamiątek, dowiadujemy się, że żaden autobus już tego dnia nie przyjedzie...Na szczęście właścicielka hostelu wykazuje się ponadprzeciętną troskliwością, wysyłając po nas samochód. Czyżby Sardyńczycy mieli rację- bez samochodu faktycznie ani rusz? Nie poddajemy się tak łatwo i kolejnego dnia wyruszamy do pobliskiej Arzacheny, w której odnajdujemy świetnie zachowane prastare budowle- czasem pojedyncze wieże, a czasem całe wioski- ludów nuraghe, z ery brązu.
Nuraghe to zdecydowanie jedna z wizytówek Sardynii. Cała wyspa, niczym archeologiczny skansen, liczy ich obecnie około 8 tysięcy. Cel ich budowy przez sardyńskie ludy wciąż pozostaje dla archeologów zagadką. Prawdopodobnie zostały zbudowane w celach obronnych- przed ówczesnym wrogiem ludów, lub też przed komarami, masowo roznoszącymi malarię (nota bene do lat 50 XX wieku- zmorę wyspy). Część z nich mogła też powstać w celu składania modłów i ofiar ówczesnym bożkom. Wysokość nuraghe, najczęściej w kształcie stożkowej wieży, dochodziła nawet do 20m.
| Oceń relację |
Komentarze
WłochyWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju














Witam, super opis mam tylko małe pytanko, wybieram sie w tym roku na Sardynie, nocleg mam w Castelsardo, jaka tam jest plaża i czy wstęp jest wolny ?
Pozdrawiam