Wyprawa rowerowa na Litwę, czyli 1100 km na siodełku
Rowerem na Litwę
Sebaa82009-10-29 16:34:11
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
22.06.2008 r /Niedziela/
Dzień wyjazdu. Zbiórka o godzinie 14.00. Zjeżdżamy się wszyscy i po krótkich przepakowaniach jedziemy w drogę, jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie i można ruszać. Kierujemy się w stronę Klimontowa. Na Klimontowie pierwsza ' kraksa', ale szybko zbieramy się i jedziemy spokojnie dalej. Koło 'Balatonu' skręcamy w lewo i jedziemy w stronę Strzemieszyc. Tam kilkuminutowy odpoczynek na 'colę' i ciasto domowej roboty. Zbieramy manatki i jedziemy dalej. Przed nami 'tragiczny' podjazd w Niegowonicach. Jednak przed tak dużym wysiłkiem posilamy się w okolicznym sklepie i już pełni enrgii możemy jechać dalej. W okolicach Zawiercia ciężkie podjazdy, ale z każdej góry trzeba też zjechać - i to nas cieszy. Warto było się męczyć pod górę bo teraz mamy piękny zjazd z długiej góry. Na liczniku 61 km/h i coraz bliżej na miejsce spoczynku w Kroczycach. Po milutkiej jeździe docieramy do Kroczyc. Czekamy jeszcze tylko na nasze bagaż, które tylko dzisiejszgo dnia mają być przywiezione nam i z którymi dzisiaj nie musieliśmy się męczyć. Teraz kolacja, mycie i spanie.
Dystans dzienny 65 km
Czas jazdy 3 godz.
Średnia prędkość 22 km/h
23.06.2008 r /Poniedziałek/
Po 'sytym' śniadaniu i pakowaniu się o 9.00 wyruszamy z Kroczyc. Jedziemy czasami z góry i czasami pod górę - i to jest mniej cieszące. Zbliżamy się do Szczekocin, a nad nami zaczynają zbierać się ciemne chmury. Mijając tabliczkę z napisem SZEKOCINY zaczyna 'pięknie' padać, grzmieć i do tego jeszcze te chlapiące auta - przepięknie.
Kończą się Szczekociny i wraz z nimi kończy się brzydka pogoda - i oby tak pozostało. Słoneczko zaczyna przedzierać się przez chmury. Jedziemy w pełnym słońcu, mijamy kilka kałuży, połamane drzewa, ale my 'pełni sił' brniemy dalej. Nasza trasa jak zwykle ulega niewielkiej korekcie ale po spojrzeniu
...
Zobacz zdjęcia:
Litwa
,
Polska
Litwa - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































