Druga część naszej wyprawy na Zakaukazie w 2009 roku. Tym razem Armenia
Kebab z raka czyli Zakaukazie 2009 cz II



Chicken9972009-10-18 18:38:41
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 14 głosów oddanych
Po przejechaniu kontroli gruzińskiej ruszamy naszą taksówką do przejścia armeńskiego Bavra. Po ok. kilometrze widzimy szlaban. I jakże kontrastujący z gruzińskim widok przejścia - bariera, trzy baraki i pogranicznicy z kałasznikowami, na oko bardzo wysłużonymi. Najpierw po wizę. Wchodzimy do jednego z baraczków, z zaplecza wychodzi naczelnik, wręcza nam wnioski wizowe do wypełnienia. Opłata 3000 dram, których nie mamy. W dolarach nie chce. Ale tu z pomocą przychodzi nasz ormiański kierowca. Proponuje że zapłaci za nasze wizy a potem oddamy mu kasę jak wymienimy albo w dolarach. Zgoda. Naczelnik kartkuje nasze paszporty, widzi wizę z zeszłego roku, dziwi się że już byliśmy w Armenii. Mówię, że to z ewakuacji z Gruzji w czasie zeszłorocznej wojny. Uśmiecha się pod nosem. Rozpoczyna się żmudny proces nanoszenia druczków wiz na kartki naszych paszportów. Wreszcie gotowe. W miedzy czasie zaczyna padać solidny deszcz. Naczelnik mówi, żeby do pograniczników z paszportami szedł jeden z nas, co by reszta nie przemokła. Zakładam przeciwdeszczową kurtkę i pędzę do budki wopistów. W tym czasie palącej części naszej wyprawy naczelnik proponuje wspólnego papieroska, mimo że w jego pomieszczeniu wisi znak zakazujący palenia. Potwornie się oziębiło, kierowca mówi że te tereny to ormiańska Syberia - jest tu zawsze najzimniej. Jeszcze tylko kontrola celna ze standardowym pytaniem: - granaty, karabiny, rakiety, narkotyki??? - wyległ cały posterunek celny żeby nas zobaczyć i bez zbędnej zwłoki ruszamy dalej. Zaczyna znów padać. W aucie gra składanka ulubionych przebojów naszego kierowcy - piosenki po rosyjsku lub ormiańsku zalatujące nutką orientu. Deszcz pada coraz bardziej. Zmęczeni dzisiejszymi wrażeniami i tutowką wypitą do obiadu u Georgija zasypiamy. Budzi nas jakiś donośny stukot, coś uderza o samochód. To grad! Spory! Po chwili jazdy zauważamy dużą betonową wiatę przystankową, kierowca ...
Strona: [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17Artur, 2009-11-13 23:03:33
http://www.odyssei.com/pl/travel-article/17949.html
Chicken, 2009-10-29 10:48:38
Zobacz zdjęcia:
Armenia
Armenia - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Chicken, 2009-11-14 20:53:57