Głównym celem wypraw w rejon Atlasu Wysokiego jest zdobycie Jebel Toubkal. Wyprawy te mają często podobny scenariusz - zdobycie szczytu i szybki przejazd do Marakeszu. Nie jest to złe rozwiązanie, ale w ten sposób omija się to, co naprawdę ciekawe...
Trekking w Atlasie Wysokim
Markowy2004-12-08 23:45:14
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Jednym z bardziej popularnych celów wypraw do Atlasu Wysokiego jest zdobycie Jebel Toubkal. Większość z tych wypraw ma podobny scenariusz - zdobycie szczytu, a potem szybki przejazd do Marakeszu. Nie jest to złe rozwiązanie, ale w ten sposób omija się to, co naprawdę ciekawe: rozległe doliny, berberyjskie wioski, dzikie szczyty wznoszące się ponad 3000m. Żeby to wszystko zobaczyć, wystarczy tylko zejść nieco z utartego szlaku i poświęcić kilka dni na trekking po rejonie Atlasu Wysokiego.
Z planem kilkudniowego trekkingu, przybyłem wraz z grupą znajomych w góry Atlasu na przełomie kwietnia i maja 2004 roku. Taki wybór terminu miał swoje dwie strony: dobrą i złą. Dobra to taka, że w tym czasie w górach rozpoczęła się wiosna. Stoki pokryte były soczystą zielenią, natomiast upał który latem jest nie do zniesienia, teraz jeszcze nie doskwierał. Złą stroną było to, że na wysokości ponad 3000 metrów wciąż panowała zima, a co za tym idzie wybór trasy prowadzącej przez takie rejony wymaga sprzętu zimowego.
Pierwotnie nasza trasa była zaplanowana przez granie i doliny na poziomie 3000 m, jako pięciodniowa "pętla" wokół Jabel Toubkala. Miała prowadzić z Imlil, przez wioski Tachedirt, Amsuzert, i zakończyć się zdobyciem szczytu. Jej smaczki to noclegi w pasterskich szałasach (azib) na wysokościach powyżej 2700, przejście przez przełęcze powyżej 3000 m, kąpiel w górskim jeziorze, no i grand finale czyli zdobycie najwyższego szczytu Atlasu. Po przybyciu na miejsce, plan ten musiał zostać zweryfikowany. Po kilku rozmowach z miejscowymi przewodnikami usłyszałem dużo sprzecznych opinii co do trudności tej trasy, ale co do dwóch jej odcinków, wszyscy byli zgodni. Otóż podejścia na przełęcze Tizi n'Likemt i Tizi n'Wanums o tej porze wymagają użycia raków. Nasza ekipa była przygotowana na lekkie wejścia, bez raków i czekanów. No i nocleg w śniegu też raczej nie wchodził
...
Zobacz zdjęcia:
Maroko
Maroko - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























