Głównym celem wypraw w rejon Atlasu Wysokiego jest zdobycie Jebel Toubkal. Wyprawy te mają często podobny scenariusz - zdobycie szczytu i szybki przejazd do Marakeszu. Nie jest to złe rozwiązanie, ale w ten sposób omija się to, co naprawdę ciekawe...
Trekking w Atlasie Wysokim
Markowy2004-12-08 23:45:14
Wyświetlono razy (ostatnio: )
miejscu istnieje możliwość zakupu kartuszy gazowych. Można je kupić w Marakeszu, w małym sklepiku ze śrubami, elektryką i żelastwem. Sklepik znajduje się na początku deptaka Rue de Bab-Agnaouod, odchodzącego od placu Dżemaa el-Fna. Dostępne są kartusze różnej wielkości, nakręcane i nabijane (cena - 50Dr za mały nakręcany kartusz CampinGaz). Kartusze wiedziałem również na wystawie jednego ze sklepów w Warzazazacie. Ale były one mocno zakurzone. Być może była to pozostałości po zawodnikach Marathon des Sables.
Jedzenie
Codzienna dieta w Maroko nie musi się składać tylko z kuskusa lub tadżina. Bardzo popularne są sandwicze czyli bułki z różnego rodzaju farszem, zapiekane na ruszcie. Problem może być natomiast zdobycie żywności liofilizowanej. Lepiej więc przed wyjazdem przygotować sobie racje na każdy dzień pobytu w górach. Wodę i słodycze można kupić w Imlil. W wiosce jest szereg sklepów, ale godny polecenia jest ten, wyposażony w kasę. Wprawdzie sprzedawca nigdy nie wbija dwa razy tej samej ceny, ale i tak ceny są konkurencyjne, a towarów jest więcej niż u innych.
Jeżeli ktoś jest nastawiony na własne wyżywienie i chce sam przygotowywać posiłki, to również nie ma z tym kłopotu. We wszystkich górskich hostelach czy też schroniskach jest dostęp do gazu. Ale należy pamiętać, że wiąże się to z opłatą za korzystanie z kuchni. Lepiej zatem zaopatrzyć się w palnik i kartusze z gazem.
Noclegi
Nie ma problemu ze znalezieniem noclegów. Oprócz schronisk CAF, zawsze znajdzie się jeden lub kilku Berberów, którzy po konkurencyjnej cenie zaoferują nocleg w swoich prywatnych hostelach. Standard tych noclegów jest różny i głównie zależy od wysokości nad poziomem morza, na jakiej się znajdujemy. W każdym jednak przypadku niezbędne jest posiadanie śpiwora (nocą temperatura wynosi kilka stopni powyżej zera).
W Imlil za cenę około 30Dr, 40Dr można dostać pokój w którym są materace do spania i wspólna łazienka z ciepłym prysznicem. W położonej powyżej 2000 m wiosce Tacheddirt nocleg można dostać za tą samą cenę, jednak już bez prądu i w bardziej spartańskich warunkach. Należy być ostrożnym planując nocleg w pasterskich kryjówkach - Azib. Są to bowiem ułożone z kamieni jaskinie, które mają jedyni chronić przed wiatrem i deszczem.
Osobne miejsce na liście noclegów zajmują wcześniej już wspomniane schroniska CAF, z francuska zwane Refuge. Ceny są w nich dwukrotnie wyższe niż w prywatnych hostelach, a przoduje w tym Refuge du Toubkal. W schronisku tym, za przyjemność spania w warunkach zbliżonych do tych jakie panują w naszych schroniskach, należy zapłacić 130Dr od osoby. Korzystanie z tamtejszej kuchni również podlega opłacie.
Ludzie
Mieszkańcy Atlasu to w większości Bereberowie. Na ogół otwarci, choć można odnieść wrażenie że ta otwartość wynika z pobudek "marketingowych". Niemniej można się czuć bezpiecznie w ich towarzystwie. Tak jak w całym Maroku najłatwiej porozumieć się można po arabsku lub francusku. Angielski jest mniej popularny, jednak na głównych szlakach trekkingowych nie powinno to sprawiać kłopotu. A już na pewno przy okazji różnych kontaktów "handlowych" nie będzie problemu z porozumieniem się po angielsku. Podczas zakupów, czy też poszukiwania przewodnika lub mulnika, zawsze znajdzie się jakiś miejscowy, choć trochę znający ten język.
*w 2004r 1Dr to około 0,43zł
zapis całej podróży na
www.markowy.blog.pl
relacje z innych podróży na www.markowy.net
Zobacz zdjęcia:
Maroko
Maroko - wybierz obszar, który cię interesuje:














































