• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

ŚWIDOWIEC - 10 – 14 XI 2004

mach Wyświetlono: 1495 razy 2004-11-18 22:11:56
  Ocena:2.44 (96 głosów)


Świdowiec – pasmo w Ukraińskich Karpatach Wschodnich.
Położone pomiędzy Czarnohorą (najwyższe pasmo Ukrainy) a Gorganami.
Najwyższy szczyt Świdowca to Bliźnica (1883 m n.p.m.)

www.machoney.prv.pl
www.beznazwy.xa.pl

W klimacie kolejnej komunistycznej afery naszych zgłupiałych do reszty polityków, dostałem maila z propozycją wyjazdu na Ukrainę w pasmo Świdowca. Zanim podjąłem decyzje długo się wahałem, ze względu na nieprzyjazną dla turystów pogodę panującą zwykle w tym terminie, a druga sprawa to taka, że większości ekipy nie znałem… któż wie czy nie miał z nami jechać pan Lew…

10 XI 2004
Do Lwowa dojeżdżamy bez większych przygód i kupujemy bilety do miejscowości Kwasy. Wsiadamy o 15.00 w pociąg relacji Lwów – Rachów, a ekipy z Krakowa nie ma, tylko my biedne cztery scyzoryki – na szczęście bez rodowodu… Dwie minuty przed odjazdem wsiadają do pociągu ludzie z „normalnymi” bagażami i już wiadomo ze to „nasi…” Na początku jakoś tak słabo z naszą integracją…
W Kwasach wysiadamy przed północą…no nie wszyscy wysiadają, bo niektórzy już wyskakują z ruszającego pociągu… I co dalej… Szukamy jakiejś kwatery, ale wszyscy śpią a hotelik drogi i w ten sposób rozkładamy się na dworcu… Po godzinie snu na dworcu budzi nas przedstawiciel społeczności lokalnej w Kwasach i zaprasza nas do siebie do domu na kawę, herbatę i … telewizor… Oczywiście nie mamy zamiaru wychodzić ze śpiworków, ale facet jest coraz bardziej napalony i w końcu wyciąga… legitymację policji… Już nie protestujemy i udajemy się posłusznie do jego domu. Żonka była w lekkim szoku jak o 2.00 w nocy zwaliło się na chatę dziesięciu obywateli Rzeczpospolitej Polskiej. No, ale Wołodja jest zachwycony naszą wizytą i proponuje jeszcze wycieczkę do baru, oczywiście bez dziewczyn, które w liczbie trzy zostają z żoną policjanta… Na nasze szczęście bar jest zamknięty i wracamy do domu i spokojnie kładziemy się spać…

11 XI 2004
Nasza trasa:
Kwasy - Trosztyanerc - wejście trawersem w pasmo Stremches'ka i przejście granią na 1872 m n.p.m. - zejście na przełęcz pod Bliźnicą (1883 m .n.p.m.)

Kiedy rano wstajemy nasz ukraiński towarzysz jest już ubrany w strój policjanta… Po krótkim pożegnaniu wychodzimy i udajemy się w góry. Początek jest fatalny, dość że cały czas w chmurach, to jeszcze bez szlaku a na dodatek bardzo stromo… Po około 2 godzinach marszu wszystkim poprawiają się humory, gdyż wychodzimy nad chmury i podziwiamy Czarnohorę, Gorgany i Góry Rodniańskie w Rumunii. W tak pięknej pogodzie znajdujemy nawet chwilkę na opalanie. W planie mieliśmy dziś zdobyć Bliźnicę (1883 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Świdowca jednak brakuje czasu i lokalizujemy obóz tuż pod szczytem.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
UkrainaWybierz obszar który Cię interesuje

UkrainaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju