• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Pół roku na subkontynencie kontrastów…

r.leszcz Wyświetlono: 103 razy 2009-10-02 16:56:53
  Ocena:3.06 (163 głosów)


Indie - Nepal
Miesiące przygotowań, wielokrotne przekładanie terminów, walki z biurokracją... W końcu udało się. Lecimy do Indii! Przez następne pół roku będziemy podróżować po tym niezwykłym kraju pełnym kontrastów. Odwiedzimy ośnieżone szczyty Himalajów oraz skąpane w słońcu plaże Kerali i Goa. Przemierzymy na wielbłądach pustynie Rajasthanu i skosztujemy herbaty z plantacji w Darjeeling i Assam. Spróbujemy zanurzyć się w tym niezwykłym koktajlu kulturalnym liczącej ponad bilion populacji różnorakich grup etnicznych i religijnych.

Pomysł wyprawy do Indii narodził się dwa lata temu. Wczesną jesienią 2007 roku po powrocie z Wenezueli postanowiliśmy spędzić kolejne wakacje w Azji. Rozważaliśmy także Afrykę, ale koncepcja szybko upadła z powodu znacznie wyższych kosztów. Niestety z różnych powodów nie udało nam się nigdzie wyjechać i ostatecznie wakacje 2008 spędziliśmy w domu. Dzięki temu udało się nam odłożyć więcej pieniędzy i ostatecznie podjęliśmy decyzję, że wyjeżdżamy na rok, z czego pierwsze 6 miesięcy zamierzamy spędzić w Indiach.

Zaraz po wylądowaniu w Delhi, opuszczamy stolicę i udajemy się na północ. Przez dwa miesiące poznajemy kulturę Zanskaru i Ladakhu - śpimy w buddyjskich klasztorach, pijemy herbatę z masłem z Yaka i oczywiście chodzimy po górach. Jeśli tylko siły dopiszą, planujemy trekking z Lamayuru do Padum i dalej do Darchy. Następnie udajemy się do Dharamsali - aktualnej siedziby Dalaj Lamy i rządu tybetańskiego na uchodźstwie.

Stamtąd jedziemy na południe przez Punjab, Rajasthan, Gujarat, Maharashtre, Karnatakę, Goa aż do Kerali i następnie wzdłuż wschodniego wybrzeża aż do Kalkuty. Planujemy także odwiedzić Assam i Sikkim i oczywiście Andamany. Więcej szczegółów na temat tego, gdzie się zatrzymamy i co zobaczymy w poszczególnych stanach spodziewajcie się w miarę postępu w podróży. Nasz plan jest w miarę otwarty, wiele zależy też od budżetu i tego ile pieniędzy wydamy na zorganizowanie trekkingu. Poza tym to przecież Indie, tu nie da się dopiąć wszystkiego na ostatni guzik.

Losy naszej wyprawy mozecie sledzic na stronie: www.nakrancuswiata.com.pl.

Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Jurek / 2011-02-14
    Po powrocie z Indii nadaję się na leczenie psycchiatryczne.Totalna nędza i brud mnie przerosły.Nachalnóść żebrających i sprzedających wywołały u mnie agresję,jakiej dotąd nie posiadałem.Odchody krowie, psie i ludzkie z uliczek Waranasi śnią mi się po nocach, uzupełnia mi to jeszcze kobieca głowa,która wypłynęła mi przed łódką na Gangesie.
IndieWybierz obszar który Cię interesuje

IndieChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju