Namibia, stacje BP, łącza Wi-Fi i światowy kryzys umysłu.
sestian Wyświetlono: 162 razy 2009-09-10 22:40:12![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.58 (118 głosów) |
To krótkie opowiadanie nigdy pewnie nie powstałoby gdybym siedział w domu. Jest zapowiedzią dłuższej, właściwej relacji z Namibii
Kwiecień 2009
Po tym jak przy okazji zakupów na lotnisku w Windhoek, moją kartę kredytową odrzucił kilkakrotnie terminal sklepowy, postanowiłem po powrocie do Polski najzwyczajniej w świecie zwrócić ją do banku i rozstać się ze sprawcami ogólnoświatowego kryzysu. Żyjąc jeszcze wrażeniami z wyjazdu, otoczony w myślach przez stada pozujących żyraf i słoni cierpliwie, ale z nieukrywaną satysfakcją, czekałem spokojnie, niczym lew na ruch ofiary, na mające niezwłocznie paść zadane przez bankiera pytanie: dlaczego chcę rozstać się z takim dobrodziejstwem i wygodą jakim jest karta kredytowa? I w końcu stało się! Padło to wyczekiwane pytanie (zawsze pada - mają taka rubrykę i muszą skrupulatnie coś w niej wpisać):
-Dlaczego Pan rezygnuje z naszej karty? - Zapytał zapracowany gość, który najbliższy urlop będzie miał pewnie latem, ale nie wiadomo którego roku, tak jak niewiadomo kiedy skończy się kryzys.
- Bo nie działa ta wasza karta w Namibii - odparłem z pełną satysfakcją bujającego gdzieś po trawach Sossusvlei.
- Nie działa na stacjach BP? Dziwne, bo nie mieliśmy jeszcze takiego zgłoszenia.......
- Nie na BP tylko w Namibii! - odparłem z trudem powstrzymując uśmiech. Moje słowa musiały być jednak na tyle niewyraźne, że gość dalej nie znał właściwego powodu mojej rezygnacji z karty. Był jednak twardy i brnął dalej zadając skonsternowany następne pytanie:
- Ale jak przez WiFi ???
I nastąpił kryzys mojego umysłu.... Gdzie to ja byłem: w Namibii, na BP czy może tylko miałem WiFi?
| Oceń relację |
Komentarze
NamibiaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju



















Mi się ta relacja niezwykle podoba :-)