• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Dookoła Islandii -sierpień 2009r

blondas Wyświetlono: 312 razy 2009-09-08 09:50:08
  Ocena:2.13 (196 głosów)


Ludzie na Islandię jeżdżą przeważnie autami terenowymi lub latają samolotem.<br /><br />Oto relacja z wyjazdu na Islandię obniżonym 60mm fiatem seicento.
Był rok 2002 gdy to pojawiła się szansa aby znaleźć się na Islandii. Niestety szef firmy w której wtedy pracowałem postanowił nie wysyłać mnie w służbową delegacje do tego kraju tylko poleciał sam. I dobrze. Dzięki temu minęło kilka lat a ja dojrzałem by pojechać tam mym ukochanym fiatem Seicento. Sama myśl o tym, że koła małego fiacika mogą stanąć na tej wyspie tak mnie elektryzowała iż postanowiłem w marcu tego roku razem z żoną dokonać tego. Człowiek jak chce czegoś bardzo ale to bardzo dokonać to nawet spore przeciwności losu mu nie przeszkodzą. Tak było i w tym przypadku. Czerwiec br. dzwonię do firmy sprzedającej bilety promowe. Pani udziela informacji iż można za taki bilet jak mój zapłacić w 2 ratach. W takim razie rezerwuję i okazuje się iż mniej miły pan z tej firmy udziela informacji iż jest to całkowicie niemożliwe. Po dość mało miłej rozmowie postanowiłem odczekać kilka dni, ochłonąć i udać się do biura turystyki PZMotravel w Warszawie gdzie jak do tej pory zawsze mogłem liczyć na fachową i miłą obsługę. W międzyczasie poważne problemy ze zdrowiem i pytanie czy ta podróż ma jakiś sens? Na szczęście udało się chorobę zaleczyć i na obecny moment jest zielone światło na wyjazd ale muszę się pilnować. Pani Małgosia w PZMot travel ze spokojem w głosie jako agent, zadzwoniła do tej firmy gdzie wcześniej ja próbowałem zarezerwować bilecik i okazało się iż wszystko jest po mojemu. Bilecik został zarezerwowany i wpłacona zaliczka a nie pełna kwota jak wcześniej mi powiedziano. Wniosek jest taki iż wszędzie znajdą się ludzie którzy mają mniej lub bardziej dobry dzień a że to się odbije na rzetelności wykonywania swej pracy? Miesiąc później wpłaciłem 2 ratę i tydzień po tym miałem do odbioru bilet. Cieszyłem się jak dziecko bo wiedziałem iż jedną nogą jestem już na Islandii. Pozostało tylko przygotować się na wyjazd, zasięgnąć języka co gdzie i jak .O tym, że autko da radę wiedziałem zanim gdziekolwiek nim wyjechałem. Wiele osób pukało się w czoło jak powiedziałem gdzie się nim wybieram ale mnie to tak naprawdę tylko upewniało w przekonaniu iż zrobię to. Swoim Fiacikiem przejechałem już wiele państw i niestety wiem z autopsji , że wszystkiego się nie da zaplanować lub dowiedzieć z for internetowych. Część informacji jest nie do sprawdzenia. Tak samo było i tym razem. Moją największą obawą była fakt iż nie cala droga nr 1 którą zamierzałem pokonać jest asfaltowa. W niemieckim wydaniu auto-bilda wyczytałem, że ponad 60km z tej drogi to żwirowa droga którą ciężko pokonać zwykłym osobowym autkiem. Szybko zweryfikowałem tę informację na forach turystycznych że, to nie prawda a sej spokojnie da sobie radę.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
IslandiaWybierz obszar który Cię interesuje

IslandiaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju