• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Słowenia - czyli dlaczego nie do Chorwacji.

Pielesz Wyświetlono: 893 razy 2009-08-02 20:43:34
  Ocena:2.47 (174 głosów)


Góry, jaskinie, jeziora, zabytki, morze - w tym małym kraju jest wszystko.
Słowenia - czyli dlaczego nie do Chorwacji.

Słowenia jest na tyle niewielkim krajem, że objazd w ciągu tygodnia, dwu, z zaznaczeniem najbardziej atrakcyjnych turystycznie punktów, wydaje się możliwy do zrealizowania. Przy okazji można spędzić kilka dni w Alpach Julijskich na górskiej, forsownej wędrówce. Zaczynamy.
Na początek Ptuj. Nazwa miasta atrakcyjne nie brzmi, lecz to tylko pozór i kamuflaż. W rzeczywistości jest tu kilka punktów wartych zobaczenia. Nic dziwnego, miejscowość powstała w VII w. n.e. jako rzymskie Petavium. Zachowało się tu też kilka pozostałości po Rzymianach, z których najbardziej okazałym jest stojący na placu przed katedrą obelisk Orfeusza z II w. Miasto we wczesnych godzinach popołudniowych dość opustoszałe, błąkamy się od zabytku do zabytku, podziwiając charakterystyczne łuki, które wspierają stare mury budowli, przecinając wąskie uliczki. Na wzgórzu nad miastem góruje zamek, ze zdobiącym bramy herbem szkockiego rodu Leslie przedstawiającym trzy sprzączki i dewizę „Grip Fast”. Szkoci władali zamkiem w latach 1656–1802.
Nad ścieżką, prowadząca ku miastu zwisają zza płotu gałęzie ciężkie od żółtych śliwek. Zerwaliśmy kilka, a ponieważ jesteśmy tu jedynymi przechodniami, przejeżdżający samochód zatrzymuje się i ktoś, biorąc nas za miejscowych pyta, chyba o drogę. Nie pomożemy, nie tym razem. Spacer przerwała ulewa. Schroniliśmy się w jakiejś bramie. Deszcz wypłoszył mieszkańców z ulic. Oprócz nas, Ptuj zwiedza jedynie pojedyncza wycieczka. Zresztą z Polski. Dołączamy na chwilę, by posłuchać przewodnika, ale szybko rezygnujemy. Nie, zwiedzanie w grupie to nie dla nas.
Nieopodal parkingu, na Minoritskim Trgu, jak sama nazwa wskazuje, stoi trzynastowieczny kościół i klasztor minorytów, czyli franciszkanów. Zniszczony niestety przez bombardowanie w czasie II wojny światowej, został odbudowany, gdzieniegdzie widać ślady gotyku. Przed kościołem XVII wieczna kolumna NMP i dzieciątka Jezus - stały element miast dawnej CK monarchii.
Głównym punktem miasta jest Slovenski trg. Byliśmy tu przed chwilą, ale wracamy raz jeszcze. Zobaczmy. Szesnastowieczna Wieża Miejska, pełniąca różne funkcje w przeszłości - dzwonnicy i punktu obserwacyjnego. W ściany tego tzw. Stołpu, wmurowano rzymskie kamienie nagrobne i rzeźby. Przed wieżą wspomniany już obelisk z II w.- Orfejev spomenik (pomnik Orfeusza). Dalej potężna budowla o mieszanym stylu - od romańskiego do neogotyku - kościół rektorski św. Jerzego. Otwarty, udało się wejść do wnętrza. Wokół Slovenskiego trgu kilka szesnastowiecznych kamienic - Dom rektorski, Dom Ljutomera i barokowy Stary Ratusz. Poza tym pusto. Spokojne miasto ten Ptuj. I ładne.
W dole, za niewielkim parkiem wznosi się Dominikański Samostan (klasztor dominikanów). Po kasacie w XVIII klasztor zlikwidowano.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Aleksandra. / 2011-05-25
    Tak trzeba przyznać, że Słowenia jest bardzo urokliwym krajem. Byłam tam na wymianie i bardzo dobrze zapamiętam przemiłych Słoweńców zachwycających się polskimi krówkami i Zozolami. Piękny, zielony kraj. Tak jak pisze autor, Słowenia jest na tyle malutka, że można w krótkim czasie objechać ją wzdłuż i wszerz.
SłoweniaWybierz obszar który Cię interesuje

SłoweniaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju