PATRONAT: Zarząd Morskiego Portu Gdańsk S.A.; onet.pl; Poznaj Świat; Polski Klub Przygody
CEL: Pik Lenina 7134 m.n.p.m. w górach Pamir
UCZESTNICY: Krzysztof Kula i Wojciech Suchy
TRASA: Gdańsk – Warszawa – Terespol – Brześć – Moskwa – Biszkek – Osz – Base Camp – akcja górska – powrót analogiczny
Bardziej szczegółowa wersja relacji znajduje się na www.almanak.gdansk.pl
Pamir i Pik Lenina - dziennik podróży
Wojciu2004-10-26 12:52:50
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
o 16.20. Szczęśliwi, że wreszcie dotarliśmy wypatrujemy przedstawicieli agencji, która miała przygotować dla nas miejsce w hotelu, transport do Base Camp (BC) i wszelkie niezbędne formalności związane z pobytem w Kirgizi, zwłaszcza w strefie przygranicznej. Niestety dopiero interwencja telefoniczna poskutkowała pojawieniem się na lotnisku Tatiany – przedstawicielki naszej agencji, która zawiozła nas do hotelu.
26.07.2004 poniedziałek
Nazajutrz przyjechał przysłany przez Tatianę Misza i stwierdził, że mamy z nim jechać do BC za wcześniej ustaloną cenę. Zapakowaliśmy bagaż do miszowej Nivy i ruszyliśmy w - jak się miało niebawem okazać - pełną niespodzianek podróż do BC. Misza okazał się sympatycznym człowiekiem – typowym Kirgizem. Cztery miesiące w roku spędza wraz z rodziną w górach w jurcie u podnóża gór by zarobić na całoroczne utrzymanie. Trudni się transportem ludzi i bagażu. Po sezonie letnim wraca do miasta, gdzie żyje w dość obszernym domu. Według jego małżonki należy do ludzi średniozamożnych.
Do bazy Aczik-Tasz na wysokości 3620 m.n.p.m. dotarliśmy o godzinie 2 w nocy! Z uwagi na późną porę gospodarz powiedział żebyśmy przenocowali w namiocie bazowym. Był to niewielki domek o szkielecie drewnianym z jednym oknem, pokryty dwuwarstwowym brezentem z lekkim ociepleniem. W środku stół, 2 krzesła i 2 zbite z desek prycze przykryte gąbką. Co najważniejsze można było w tym domku swobodnie stanąć co nie byłoby możliwe w naszym namiocie.
27.07.2004 wtorek
Obudziłem się około 10 rano. W trakcie krótkiej rozmowy z Vadimem – naszym gospodarzem a jednocześnie przedstawicielem naszej agencji wymieniliśmy informacje odnośnie naszego pobytu, z których wynikało, że wreszcie coś zaczyna się zgadzać z tym co wcześniej ustaliliśmy z Agencją drogą e-mail’ową. Na koniec Vadim zaproponował, że zamiast rozbijać własny namiot
...
Zobacz zdjęcia:
Tadżykistan
,
Kirgistan
Tadżykistan - wybierz obszar, który cię interesuje:








































