• Relacji z podrózy: 17768
  • Zdjęć: 126014
  • Podróżników: 54782
  • Porad: 18827
  • Postów: 209734
  • Tematów: 86794

Marsa Alam - niesamowicie jest na Marsie :)

agf Wyświetlono: 337 razy 2009-07-25 20:11:24
  Ocena:2.22 (204 głosów)


W Marsa Alam, nowym regionie w Egipcie otwartym dla turystów spędziałm z mężem najlepsze jak dotąd wakacje. Postaram się opisać po krótce różne aspekty naszego pobytu w Marsa Alam:

hotel Blue Reef Resort, 4*, z opcją all inclusiv - wspaniały hotel, położony na bardzo dużym terenie, pokój 2-osobowy olbrzymi, łazienka z wanną, suszarką, prysznice, cała w marmurze (w domu też bym taką chciała:) z pokoju wyjście na taras, a widok na plaże i morze...pierwszego ranka jak się obudziliśmy i wyszliśmy na tarasik zobaczyliśmy podskakujące radośnie wielbłądy... ah... obsługa hotelu doskonała, myślę, że Egipcjanie nie są jeszcze tak zmanierowani i może zniechęceni jak w innych, istniejących od lat kurortach. Byli uśmiechnięci, przyjaźni, jak widzieli, że np. nie możemy znaleźć wolnego leżaka od razu przychodzili i pomagali. Hotel z basenem, położony bezpośrednio przy plaży. W morzu jest tam martwa rafa, ale był "wydłubany" od brzegu taki duży zbiornik, dla mnie super, bo nie umiem pływać, a tam się nie bałam, bo wiedziałam, że mnie nie zniesie :) Potem ciągnie się ta martwa rafa, której trochę się bałam jak usłyszałam o niej w biurze podróży, ale okazała się super - można było wejść daleko w morze w wodzie po kostki :)

jedzenie - dla mnie bardzo dobre, dużo warzyw, jak ktoś lubi, to były też owoce morza - ośmiornice w sosie, kraby z grilla i inne takie paskudztwa :) a jak ktoś bardziej preferuje europejskie jedzenie to można było codziennie pojeść kuchni włoskiej - najróżniejsze makarony z najróżniejszymi sosami.

choroby - byliśmy tam dwa tygodnie i oczywiście dopadła mnie biegunka :( ale nie martwcie się - nie jest tak strasznie i jedyna dobra rada - lećcie od razu do apteki i pokażcie na brzuch - ja dostałam leki , koszt chyba ok. 20 dolarów, i przeszło następnego dnia. Nie bierzcie i nie leczcie się naszymi lekami, bo nie warto - to nic nie da.

atrakcje - jedną wielką atrakcją jest tam podwodny świat. Jak już pisałam nie umiem pływać, boję się wody, ale jak zobaczyłam zdjęcia, jakie zrobił mój mąż pod wodą to było niemożliwością żebym będąc tam nie zobaczyła tego na żywo.. i tak w "brodziku" w morzu uczył mnie obchodzenia się z okularami, potem oddychania z rurką. I tak nawet chodząc po wodzie (wpierw w brodziku, a potem tam dalej, już za martwą rafą, gdzie zaczynała się prawdziwa rafa), z głową pod wodą mogłam zobaczyć inny świat... ten, kto to widział zrozumie co mówię, a ten kto nie, cóż... trzeba samemu to zobaczyć - żadne filmy i zdjęcia tego nie oddadzą, ten świat jest trójwymiarowy, kolory fluoroscencyjne, nie mogłam uwierzyć widząc na własne oczy jakie barwy i wzory mają ryby... postaram się pokazać co nieco na zdjęciach, ale polecam każdemu taką wycieczkę, bo takich widoków i wspomnień nikt nam nie odbierze...

okolica - mnie trochę przerażało jak się dowiedziałam w biurze, że dookoła hotelu jest tylko... pustynia. Nie ma tam miast (główne miasto dopiero się buduje), hoteli w pobliżu, alejek handlowych, ulic... sklepiki, apteka,salon masażu itp są tylko na terenie hotelu. Ale uwierzcie - ma to niesamowity urok nawet jeśli lubi się imprezować :)

dodatkowe atrakcje - można oczywiście skorzystać z fakultatywnych wycieczek oferowanych przez biuro podróży. My byliśmy na całodziennym rejsie - tylko turkusowa woda, pojedyncze wysepki (z białym piaskiem - jak na Malediwach:), w programie 3 zejścia do wody ze zwiedzaniem rafy - ja oczywiście ze statku nie zeszłam, bo świadomość tego, jaka jest tam głębokość mnie paraliżowała, ale mój mąż sobie ponurkował :) Mi się i tak podobało - opalałam się na górnym pokładzie i cieszyłam oczy i duszę widokami... Jeden pan z obsługi złowił 2 kalmary - będą na fotce, wyglądają trochę inaczej niż już przyrządzone ;)

podsumowanie - moi drodzy - to były najbardziej udane i najbardziej niesamowite wakacje. To, co zobaczyłam i czego doświadczyłam spełniło moje oczekiwania, ba, nawet je przewyższyło. Mam nadzieję, że moja opowieść skusi choć kilku z Was do odwiedzenia tego miejsca i będę mogła być szczęśliwa, że przyczyniłam się choć w małym stopniu do błogiej radości, jaką tam odczujecie.


pozdrawiam cieplutko




Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

REKLAMA


EgiptWybierz obszar który Cię interesuje

EgiptChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju