Rok w hrabstwie Wiltshire
Mariom Wyświetlono: 118 razy 2009-07-14 10:15:51![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.79 (246 głosów) |
Wyprawa do Anglii, pobyt w hrabstwie Wiltshire i jego uroki.
Pojechałem do Anglii nie obawiając się, że jadę tam praktycznie w ciemno. W zasadzie decyzja podjęta w ostatniej chwili. Odpowiedz na ofertę pracy zamieszczoną w internecie. Szybki zakup biletu i krótki fly tanimi liniami Wizzaira. Na miejscu, na lotnisku w Luton odebrał mnie pracodawca - omal nie wrócił z powrotem, bo przysnąłem zmęczony po intensywnych przygotowaniach i wczesnej pobudce przed wylotem z Polski. Gdy się jednak odnaleźliśmy, wsiadłem do samochodu i pojechaliśmy do Pangbourne - małej wioski nad Tamizą w okolicach Reading.
Tak się zaczęła moja roczna przygoda na ziemi Angielskiej. W Pangbourne miałem kilkudniowy przystanek w oczekiwaniu na pracę. Czas ten wykorzystałem na spacery krajoznawcze, które pomogły mi poznać inną rzeczywistość, jakże różną od tej naszej, słowiańskiej.
Ach, te różnice
Jeszcze na lotnisku i w trakcie drogi do wspomnianej wioski nad Tamizą, zorientowałem się, że jedziemy pod prąd. Tak jednak nie było - jechaliśmy właściwą stroną jezdni, a w mojej głowie zachował się obraz prawostronnego ruchu. Zaskoczyły mnie angielskie ronda, które zazwyczaj pozbawione były wysepki. Zastępowało ją wyrysowane białą linią koło, które kierowcy przejeżdżali często na wskroś. I niełatwo było mi przyjąć do wiadomości, że tutaj pierwszeństwo mają nadjeżdżający z prawej strony ronda. Długo się tego uczyłem, zanim później sam wyruszyłem w trasę po angielskich drogach. Zaskoczyła mnie także angielska kultura jazdy, która nacechowana odpowiedzialnym prowadzeniem auta, daleko odbiegała od jazdy rodaków. Nie wspomnę o jakości dróg i samochodów po nich jeżdżących. Anglicy zazwyczaj używają nowych lub kilkuletnich aut. W Polsce zazwyczaj mamy wszystko to, co udało się ściągnąć z samochodowego "lumpexu" na zachodzie. Anglicy wymieniają auta co kilka lat, stąd młody image dróg angielskiego pejzażu. Lubią też jeździć retro carami. Są to kształtne roadstery, pick - upy, kabriolety o charakterystycznych kanciastych liniach. Robią wrażenie na drodze.
Byłem nieco zdziwiony piękną słoneczną sierpniową pogodą, bo zawsze wydawało mi się, że nie jest to normalne w tym kraju. Rzeczywiście, rozwiałem swoje złudzenia dość szybko, bo w przeciągu rocznego pobytu zaznałem jeszcze takiej pogody może kilkadziesiąt razy. Reszta dni to duże zachmurzenie, bez większych przejaśnień, silny wiatr, siąpiący lub lejący deszcz i zaledwie jeden dzień padającego śniegu. Żadna atrakcja, a już szczególnie wtedy, gdy wszystkie te elementy złożą się w jedno.
| Oceń relację |
Komentarze
Wielka BrytaniaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju




















Szkoda, że tak krótko.Pisz więcej!