Duszak Team Ekspedycja Andy (cz.1)
Podążać własną drogą – Andy

Duszak472009-06-29 13:08:46
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.20 z 5.00. 5 głosów oddanych
%, uporczywie wysokiej temperatury 50 stopni i ograniczonych możliwości zregenerowania sił uznać można by było za daleki od normalności. Jednak gdy słońce piecze, silnie nagrzewając ciała i nie pomaga nawet filtr UV60, to można przeciwstawić się ze zdwojoną mocą sile grawitacji, która związana z ciężkim bagażem, ironicznie patrzy nam w twarz. W takich momentach nawet ograniczenie żywności do minimum ( żywność liofilizowana, filtr wodny oraz tabletki uzdatniające) bywa mobilizujące.
Bycie sam na sam z odwieczną siłą przyrody zobowiązuje.
Zobowiązuje również doświadczenie. To ono w dużym stopniu pozwala przetrwać mordercze wyzwania. Zanim wyruszyliśmy w Andy, trenowaliśmy w Alpach oraz w Tatrach. Pozwoliło nam to dobrze przygotować się do przebywania na dużych wysokościach. Jednak aklimatyzacja i tak była konieczna. Organizm jej się domagał tym silniej, im bardziej chcieliśmy zapomnieć o konieczności jej zaakceptowania. Silny ból głowy, przegrzanie organizmu, pieczenie skóry na skutek zbyt długiego i zbyt mocnego wyeksponowania na słońce, bezsenność i brak apetytu trzeba było przeżyć i poradzić sobie z nim. Ciężki smak wyrzeczenia lekko osładzały jednak urzekające krajobrazy. Nigdzie indziej nie uświadomiliśmy sobie względności świata oraz odwiecznych praw nim rządzących, tak jak w Andach. Zmienne perspektywy i zabawy organizowane przez Matkę Naturę sprawiły, że Księżyc i Słońce można było bardzo łatwo z sobą pomylić. Dzień z nocą nie były już tak oczywistymi przeciwnościami.
Wysokość 5000 m.n.p.m.
Także i na tym etapie podróży spotyka nas kolejne zaskoczenie. Mimo okresu suchego i charakterystycznego dla niego braku opadów, nocą budzą nas ciężkie krople deszczu, które opadają na gruby materiał naszego namiotu. Mocna konstrukcja naszego przenośnego domu chwieje się pod wpływem wiatru,
...
Zobacz zdjęcia:
Boliwia
,
Chile
Boliwia - wybierz obszar, który cię interesuje:













































molek, 2009-07-22 20:35:55