• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Pul na daram, czyli irański autostop

xemix Wyświetlono: 942 razy 2009-06-08 05:43:05
  Ocena:2.86 (194 głosów)


Iran, czyli z czym to się je. Zazwyczaj Iran je się z hijabem, tudzież kwefem z dodatkiem mocno antyamerykańskiej propagandy i kilku ajatollahów w białych turbanach. Nie zapomnij dodać Khomeiniego patrzącego z budynków w Teherenie na wbijające się w horyzont minarety i już wiesz czego możesz się spodziewać....
Moje osobiste know how po świecie Iranu.

Tak się fajnie złożyło, że w ostatnie wakacje miałam możliwość pojechać do kraju owianego różnymi przesądami i schematami w takim samym stopniu jak burza piaskowa wznosząca się w okresie suszy nad jedną z pustyń irańskich. Przesądy te działają oczywiście w dwie strony, czyli jesteśmy dla nich wyluzowanymi przybyszami ze świata kapitalizmu, gdzie zamiast wody w rzekach płynie zakazany alkohol i jedną ze stale towarzyszących nam myśli jest seks. Cóż....Pierwsze topnienie góry lodowej nastąpiło już na wstępie, czyli w Tabrizie. Ludzie zaczepiający mnie ulicach, uśmiechnięci, przyjacielscy i powtarzający na okrągło:

"Powiedz ludziom w Europie, by nie bali się przyjeżdżać do Iranu, nie każda kobieta jest chodzącą bombą..."

Mniej więcej w ten deseń od północy kraju, przez Esfahan aż do Zatoki Perskiej. Szczerze powiedziawszy, nie spotkałam się do tej pory z tak sympatycznym witaniem podróżników, jak w Iranie- w innych krajach arabskich przybysze z Zachodu są w zasadzie powszedniością, co wynika z większej otwartości na Zachód. Iran nadal uchodzi za kraj mało dostępny, głównie z powodu trudności wizowych - w polskiej ambasadzie na wizę czeka się około 3 tygodni, podczas gdy w tureckim Trabzonie zdobyłam ją w niecałe.... 5 godzin, bez jakichkolwiek listów polecających z ambasady polskiej czy innych instytucji. Pomyślałam nawet, że skoro pan (obowiązkowe wąsy - u muzułmanów to podstawa image'u) w konsulacie jest tak miły w obejściu, to co dopiero obywatele Iranu. Sprawdziło się na tyle, że już nie jestem w stanie policzyć, ile razy ktoś mnie zaczepił w autobusie czy na ulicy z pytaniem jak mi może pomóc, co może dla mnie zrobić czy zaprosił na posiłek.
A propos komunikacji i autobusów - w metrze pierwszy i ostatni wagon są przeznaczone dla kobiet, w autobusach zaś istnieje podział na część damską i męską. Jest to o tyle interesujące, że zarówno w przypadku metra, jak i autobusów kobieta może siedzieć w części "męskiej", o ile jedzie z mężem, bratem lub ojcem, mężczyzna zaś nie powinien siedzieć w kobiecej części, z małym wyjątkiem chłopców trzymających się kurczowo swoich matek.
Z metrem związana jest jeszcze jedna ciekawa historia - naklejki na eskalatorach, ostrzegające kobiety przed przypadkowym wciągnięciem kheftu (to czarna chusta opatulająca całe ciało). Swoją drogą, zastanawiam się, czy często zdarzają się przypadki wciągnięcia khefru przez mechanizm eskalatora.

Dlaczego irańska kobieta zawsze trzyma kwef dwoma rękami?
Bo nie miałaby co zrobić z jedną wolną ręką -
....
Strona:  1, 2, 3, 4, 5


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Abandi / 2010-08-28
    Wspaniała relacja; też mam nadzieję się tam kiedyś wybrać,tym bardziej,że zacząłem się uczyć języka
  • Rave / 2009-06-30
    Ciekawa relacja, łamiąca stereotypy, bardzo dobra robota! :)
    Szacuneczek!
  • FenixV4L / 2009-06-30
    Kawal dobrej roboty,czekam na kolejne relacje:O) moze z Korei;o)
  • stelmach33 / 2009-06-11
    Dla mnie bomba! ;-) relacja bardzo zachecajaca do podrózy w tamte rejony.Polecam przeczytac!
IranWybierz obszar który Cię interesuje

IranChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju