Strona główna » Polska » Spacer na Śnieżkę

Wspinaczka w masywie Śnieżki latem

Spacer na Śnieżkę

Góry, Skały, Wulkany, Doliny ... Lasy, Puszcze, Parki Narodowe, Dżungle ... Wycieczki, Zwiedzanie ...
Urodzony obieżyświatUrodzony obieżyświatUrodzony obieżyświatUrodzony obieżyświatUrodzony obieżyświat Kopernik18
2009-06-02 21:42:00
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 1/5Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych


To była zupełnie inna wycieczka. Rankiem w sobotę odjechaliśmy w dwa samochody w Karkonosze. Po drodze namierzył nas Pan z suszarką i dość długo perswadowaliśmy mu jego pomiary. W końcu Elek ulokował nas na parkingu w Karpaczu. No może nie zupełnie na tym , o którym myślał ale to nic nie szkodzi. Ruszyliśmy wzdłuż Łomnicy do Dzikiego wodospadu. Oczywiście tam sesja zdjęciowa a potem ruszyliśmy na poszukiwanie chwilowo zagubionego zielonego szlaku. By nie męczyć pozostałych uczestników wycieczki ruszyłem samotnie na poszukiwanie kolorowych kreseczek. Niefortunnie reszta wycieczki posądziła mnie o pozostawienie niemałej miny poślizgowej na drodze w czasie samotnych poszukiwań. Tu oficjalnie pragnę zdementować wszelkie pogłoski na ten temat. To nie była moja sprawka ;-) Potem spragnieni wycieczkowicze zaczęli domagać się piwa. Wynegocjowałem picie go dopiero na Starej Polanie. Tam rozkoszowaliśmy się pięknem krajobrazu racząc się napojem chmielowym. Dalej odkryliśmy piękno niebieskiego szlaku, który prowadził nas pod majestatycznymi skałami nagle wyprowadzając nas nad Mały Staw. Piękno tego miejsca jest niewątpliwe. W schronisku czekał na nas już pokoik i po obiadku poszliśmy się wylegiwać nad jeziorko. Łukasz grał na gitarze, Ewa moczyła nogi. Nie uniknięto oczywiście mniej lub bardziej intensywnego chlapania. Puszczona za rękę Magda zatańczyła chwilkę w wodzie i zgrabnie sobie usiadła mocząc conieco. Mariusz spał w najlepsze a Artur też wylegiwał się tylko próbując spać. Po piątej zdecydowaliśmy się ruszyć na Śnieżkę. Humory i pogoda dopisywały więc wspinaczka szła w najlepsze. Wszyscy byli usatysfakcjonowani zdobyciem szczytu. Byliśmy tylko straszliwie zawiedzeni zamkniętym bufetem i brakiem piwa. Jednak po dłuższych negocjacjach otrzymaliśmy złocisty napój. W promieniach zachodzącego słońca zadzwoniłem do Agnieszki, by przez chwilę być jej oczami opisując piękno krajobrazu. Do schroniska wracaliśmy dość pośpiesznie bowiem w oddali widzieliśmy już dwie burze. Tylko nas postraszyły. W sumie spadło może kilka kropelek deszczu i to dopiero następnego dnia. W schronisku dość szybko usnąłem. Nad ranem niestety przywitały mnie chmury więc tylko przywitałem nowy dzień i wróciłem do łóżeczka nie oglądając wschodu słońca. Potem w pięknej scenerii przeanalizowaliśmy sobie temat okazywania lojalnej życzliwości innym. Wracając ciągle byłem zdumiony jak latem ta sama okolica może różnić się od zimowej scenerii, jeszcze biorąc pod uwagę ostatnią zawieję. Szybciutko zeszliśmy pod świątynię Wang a potem udaliśmy się na lody i inne pyszności. Po drodze do domu nie ominęliśmy McDonalda. Podoba mi się tam klimatyzacja, w taki gorący dzień jest świetnym pomysłem. No może lubię tam jeszcze szejka ;-). W domciu czekały na mnie lody i moczenie się w wannie. Było rewelacyjnie.


Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>



Zobacz zdjęcia: Polska

Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Polska - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Polska - filmy z wakacji Polska - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Polska - szczepienia, porady zdrowotne Polska - kuchnia, potrawy, alkohole Polska - kultura, obyczaje, zabytki Polska - pogoda, temperatura, klimat


Odyssei Forum Podr�nika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:

Odyseusz 2007
Wybierz najlepszą okładkę National Geographic Wielki konkurs fotograficzny National Geographic

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Polska

   Zostań doradcą!
  Państwa, o których mowa w artykule
  » Polska