Śladem Majów - Meksyk, Gwatemala, Belize: Październik/Listopad 2009
AgentCooper Wyświetlono: 1086 razy 2009-05-22 15:39:47![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.90 (254 głosów) |
Relacja z podrozy po 3 krajach Ameryki Srodkowej. Z załozenia miało być to połączenie zwiedzania z konsumpcją lokalesowej kuchni, z degustacją miejscowych drinków, z relaksem na plaży, z nurem w cenotach, z.....
Śladem Majów i Cenotów
18.10.2008
Tytuł jest nieco na wyrost, jako że cała wyprawa będzie trwała niecałe 3 tygodnie, ale....niestety na tylko tyle możemy sobie pozwolić (ach ta praca i pieniążki ). W planach Meksyk, Gwatemala i opcjonalnie Belize.
Startujemy za 1,5 tygodnia a wstępnie planowana trasa to Mexico City - Palenque - Flores - Tikal - Belize (?) - Tulum - Playa Del Carmen - Cancun - Mexico. Harmonogram dość napięty, ale mam nadzieję, iż pozwoli nam liznąć smak Ameryki Srodkowej a w szczególności piramidy Majów, nurki w cenotach (wymarzona Cenote Dos Ojos !), zobaczyć jak lokalsi świetują? Dzień Wszystkich Swiętych, przekąsić "prawdziwe" tacos czy burritos zapijając tekilką czy mezcalem. Do wyjazdu jeszcze 1,5 tygodnia - oby przetrwać .
Buenos Dias Mexico !
30.10 Mexico City
Po 22 godzinach podróży w Mexico City lądujemy przed 6 rano. Dość długie procedury wizowo-paszportowe trwają ok. godziny. 0 7 decydujemy się na podróż do zarezerwowanego przez net hostelu metrem - w końcu droga daleka a złotówka wciąż na pycho leci także trzeba oszczędzać
Jazda z dwiema przesiadkami przebiega w nieco klaustrofobicznej atmosferze - to godziny szczytu, także tłum jest taki, że obawiamy się, że nie wyjdziemy z naszymi plecorami na właściwej stacji - tym bardziej, iż do pełnego w teorii wagonu wciąż wpychają się nowi ludzie a nikt z niego nie wysiada. Szczęśliwie wydostajemy się jednak i wysiadamy na samym Zocalo czyli głównym placu stolicy Meksyku. Akurat trafiamy na ceremonię wieszania flagi (ma wymiary chyba połowy boiska piłkarskiego - normalnie monster), także jest okazja do pierwszych fotek.
Hostel Mundo Hoven Catedral (ok. 90 pln za pokój z łazienką) leży na samym placu, także jest to idealna miejscówka na rozpoczęcie zwiedzania miasta.
Na check-in nieco za wcześnie także ruszamy na zwiedzanie z buta Palacio Nacional (murale Diega Riviery), Catedral Metropolitana, Alameda Central, Palacio de Belles Artes. Zgodnie z przewodnikiem - wszystko supcio choć jak na razie egzotyki niewiele - wyraźnie czuć hiszpańskiego ducha - Kate jest w końcu w swojej ukuchanej Iberoameryce ! Niewątpliwie najciekawsze są wszechobecne szopki na nadchodzący dzień zmarłych. Widoczne są czaszki, kościotrupy, groby itp, a wśród nich powtykane papieroski, kieliszki z tekilką czy browarek. Nieco inne podejście do Wszystkich Swiętych niż u nas...Do ciekawostek zaliczyż też można pan de muerte czyli chlebek śmierci pieczony specjalnie na tą okazje. Fajne wrażenie robi też Plaza Garibaldi - tu okolica przypomina już tą znaną z amerykańskich filmów o suberbiach - niskie domki, typy o fizjonomii z filmów jak Amorres Perros czy Nikotyna, ogólna rozpierducha i klimat na maxa.
W tych miłych okolicznościach przyrody idziemy na pierwszy obiadek do lokalesowej jadłodajni.
| Oceń relację |
Komentarze
MeksykWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju














bosko!!! moje marzenie MEKSYK!!
Artur - moze masz racje. Jesli tak to przeplacilismy 10 $ :)
Zainteresowana - pogoda podczas calego pobytu - słonecznie i gorąco bez zadnych opadow. W Mexico City poranki i noce chłodne (wysokość). Pora deszczowa konczy sie raczej nieco wczesniej.
Opłata wyjazdowa 10 $ nie jest obowiązkowa- nie wiem dlaczego aż tyle osób o tym pisze nie sprawdziwszy tego. Wystarczy wiedzieć, że można zamiast tego wypełnić drugi raz deklaracje wizową i wtedy się nie płaci. A wypełnienie tego świstka to jak wiadomo minuta. Oczywiście urzędnicy zawsze wołają te 10 $ ale wystarczy pozwolić żeby wyrwali se wizę i wsadzili...My przy ponownym wjeździe do Meksyku wypełnimy w minutę nową.
jakie warunki pogodowe mieliście? październik/listopad to teoretycznie koniec pory mokrej, czy nie było problemów z komarami itp?
Ruiny w Tulum najlepiej jest zwiedzac wczesnie rano zanim zjada tlumy turystow z Playa del Carmen. Przy ruinach w dole jest fajna plaza na ktorej mozna zobaczyc naprawde fajne laski a nie grube krowy jak w stolicy. Pozdrawiam.