• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Afryka dzika czyli Maroko 2006

Obieżyświat Wyświetlono: 1251 razy 2009-03-20 11:48:33
  Ocena:2.94 (217 głosów)


Wyprawa motocyklowa - 2006
W miejscu tym zaczyna się historia dwóch Przyjaciół, którzy w czerwcu roku 2006, postanowili zmierzyć się z trudami motocyklowej wyprawy przez drogi i bezdroża wiodące z miasteczka Bogatynia na krańcach południowo-zachodniej Polski, poprzez Niemcy, Francję Hiszpanię oraz Portugalię aż do Cieśniny Gibraltarskiej, skąd promem wypłynęli w kierunku marokańskiego portu Tanger. Dnia 18.06.2006 osiągnęli cel podróży w chwili, gdy zjechali z pokładu promu na swych niezawodnych motocyklach i postawili stopy na Kontynencie zwanym Afryka. O tym, co wydarzyło się w trakcie tej fascynującej i natchnionej wzniosłymi przeżyciami przygody, a także podczas drogi powrotnej do miejsca, skąd wyprawa rozpoczęła się - opowiada niniejsza historia...

Dzień pierwszy - 11.06.2006
Godzina 7.00 - na Nadbrzeżnej 15 - trwa oczekiwanie. To znaczy się ja czekam przed domem na pojawienie się reszty Załogi. No właśnie - a któż to jest ta „tajemnicza reszta Załogi”? Przecież niemal do ostatniego dnia oczywistym było, że jedziemy tylko we dwóch - to znaczy Krasnal i ja. W tym miejscu muszę jednak wspomnieć o całorocznych przygotowaniach do obecnej wyprawy. A było tak: jeszcze nigdy dotąd nie zdarzyło się, aby „sprawy kadrowe” były tak jasne, proste i oczywiste jak właśnie w tym roku. Już od minionej jesieni wiadomo jest, że tylko my dwaj decydujemy się na tę afrykańską wyprawę, ponieważ także wiadomym i postanowionym jest i to, że pozostali kumple mają inne plany - np. Ewa i Tadziu z Jeleniej Góry wraz z Danielą i Irkiem szykują się do wyjazdu po południowej Europie, a Solek z „lubomierskimi Tadkami” oraz Dudim, Piątkiem, a także Wojtkami - mają pognać na Krym. W sumie trzy ekipy na trzech różnych trasach - cóż to będzie za wspaniałe spotkanie, gdy wszyscy już wrócą i zaczną opowiadać o swoich przeżyciach i wrażeniach z podróży - super sprawa! Jak się jednak okazało, sprawy potoczyły się zupełnie inaczej. Mianowicie pod koniec maja, rozpadły się zarówno plany „gorących Południowców” jak i „Krymskich zwiadowców”... Dlaczego tak się stało - do dziś nie wiem. Jedynie Marek nie dawał za wygraną, bo przecież naprawdę bardzo chciał tego Krymu, a tu znienacka tak właściwie to „został sam na lodzie”. Nie ukrywam jednak, że troszkę mnie zaskoczył, gdy niemal w ostatniej chwili zwrócił się do nas z propozycją o dołączenie do „afrykańskiego składu”. No cóż - pomimo kilku warunków jakie nam zaproponował (głównie chodziło mu o kilkudniowe przesuniecie terminu wyjazdu, a było to dla nas nie do przyjęcia), zgodziliśmy się - ale pod warunkiem, że będzie to najwyżej jeden dzień zwłoki. Przystał na to, a tym samym nieoczekiwanie nasza ekipa powiększyła się do trzech motorków - w końcu Kolegom się nie odmawia...
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Autor / 2009-03-29
    Taaaaak - to prawda... Zarówno przygody związane z tą wyprawą jak i ze wszystkimi pozostałymi - to przeżycia wprost WSPANIAŁE i niezapomniane... Bardzo dziękuj za wpis i pozrawiam serdecznie - Leszek.
  • Mariola / 2009-03-29
    ale mieliscie wspaniala przygode tez chcialabym tak pozdrawiam.
WłochyWybierz obszar który Cię interesuje

WłochyChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju