Dzika Indonezja czesc I - Jawa
Czeszumski.com Wyświetlono: 929 razy 2009-01-17 09:22:37![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.12 (244 głosów) |
Przygodowa wloczega po znanych i mniej znanych miejscach w Indonezji, czesc 1: Jawa. Duzo zabawnych anegdot.
Slums Jakarty
Skrzyzujcie Bukareszt i Karaczi to macie ten obraz. W tym slumsie kilka ogromnych pomnikow postawionych przez jakis szalonych prezydentow i troche wiezowcow. Dzis poszedlem zwiedzac... Tylko ze nie za bardzo bylo, co. Gigantyczne tlumy przepuchajace sie ulicami. Samochody i motory - nie wiem juz czy jest tu ruch prawo czy lewostronny, wszyscy jezdza we wszystkie mozliwe strony. Jest jedna dobra rzecz - nowoczesna, niezatloczona kolej naziemna. Jadac ta koleja nad miastem widzi sie w dole te cale morze slumsow i wtedy mozna zyskac wlasciwa perspektywe, przypominajac statystyki ze na swiecie przytlaczajaca wiekosc ludzi zyje w nedzy, glodzie, beznadziei.
Tej nocy do mnie dociera, ze skonczyla sie wysprzatana, wygodna Tajlandia a zaczal sie trzeci swiat "smietnikowy" ze swoim brudem, smrodem i ubostwem. W nocy w hotelu pojawily sie komary. Nie wiem skad, ze szpar w podlodze, w suficie, ze scian - tysiace. Male, takie na 6 mm, ktorych nie slychac, ani prawie nie widac. Kasaja bezbolesnie, za to potem pieczenie calego ciala, bo zjawiaja sie chmarami. Nie da sie zasnac, nie da sie przed nimi obronic.
Na piechotę przez Jawe:
W hoteliku wlasciciel dziwil sie ogromnie, ze zamierzam isc na wybrzeze.
- No ale po co? - pytal.
- Bo chce - odpowiadalem.
- Ale to jest bardzo daleko.
- Wiem.
- A nie wolisz jechac na tour do krateru i jeziora?
- Nie wole, chce isc na wybrzeze.
Na poczatku podejscia, gorki i okoliczne wioski. Ustawicznie mijam wiesniakow wolokacych wiadra z woda albo jakies pakunki.
Potem lasy jak w Bieszczadach. Tylko miejscowi Gorole nie czestuja wodka. Ani jej nie pija. W Indonezji chyba wogle nie ma wodki ani innych mocnych alkoholi. Najpierw myslalem, ze to jakas pomylka, ze do sklepu nie dowiezli, ze sie skonczyla, albo ze jakis pech ale... wyglada na to że produktu pierwszej potrzeby po prostu nie mozna nabyc. Ale na Bali poszukamy. Juz mnie moj polski nos poprowadzi.
Jest gdzies poludnie, i koncza sie lasy. Przebylem moze z 25 czy 30 km nie wiecej i co widze - zaczynaja sie wioski. Aslfalt, jakas elektrownia w dali... Nie do wiary. A ja liczylem ze bedzie dzikosc az do wybrzeza. Wsiadam w autobus firmy COLOMBIA (pytam czy nie jedzie na plantacje koki, ale kierowca szczwanie udaje, ze nie rozumie):
Autobusem docieram do miasteczka na wybrzezu skad wlasnie odjezdza pociag najwyzszej mozliwej klasy do Surabaya. Zreszta swoja droga najnizsza klasa pociagu w tym kraju jest lepsza niz 1 klasa w PKP.
| Oceń relację |
Komentarze
IndonezjaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju























Co Ty ciągle z tym Bukaresztem? Czy to naprawdę dla ciebie symbol wszelkiego badziewia? Trudno o większą pomyłkę. Ile razy, gdzie i jak długo byłeś w Rumunii?