• Relacji z podrózy: 17571
  • Zdjęć: 123098
  • Podróżników: 34732
  • Porad: 18825
  • Postów: 131406
  • Tematów: 12276

HELLADA-znaczy GRECJA

nanetta04 Wyświetlono: 786 razy 2009-01-08 14:18:55
  Ocena:2.81 (431 głosów)


Grecja po raz pierwszy:-)
Po 36 godzinach spędzonych w autobusie, w końcu moje stopy stanęły na greckiej ziemi. Nie powiem, aby to, co zobaczyłam zachwyciło mnie jakoś szczególnie. Olympic Beach jest kurortem jakich wiele. Nic nadzwyczajnego. Piętrowe ( z reguły2) domy w charakterystycznym budownictwie. Knajpy i sklepy z "souvenirami" przeplatają się ze sobą. A morze? Morze płynie tak, jak to czyni od wieków. Ciepła, czysta i, pewnie- na pewno, słona woda.
Trochę greckości:

Papu:
* Retsyna- dobre winczacho
* Tyganita- pieczone
* Kalamaria tyganita- pieczone
* Kacyki- koza
* Moschari- jagnięcina
* Uzo (z anyżkiem)- bimber
* Kolkoitia tyganita- cukinia



Słowniczek przydatny od razu:
* Poso echi?- ile kosztuje?
* Efharisto- dzięki
* Parakalo- proszę
* Kalimera- dzień dobry
* Kalispera- po południu
* Kalinichta- dobranoc

Woda w M. Egejskim okazała się tak samo słona, jak ta w Śródziemnym czy Liguryjskim. I jaka czysta! Przejrzysta, ciepła, mokra, słona.
Jak widać na mapie, Grecja jest trochę bardziej na wschód niż Polska. Dlatego tutaj jest godzina do przodu. Wstając dziś rano, mimo to, obudziłam się jakbym była w domu. Po 8:00(to była) (czyli u nas ok. 7:00).
Podniosły się żaluzje, a tu....pochmurno! O, nie! Kochana pogodo jesteśmy w Grecji! Słońce, ja CHCĘ słońce! No to wyszło. Ale teraz znowu jest schowane za chmurkę.
Bólem takich miejsc jak Olimpich Beach, jest turystyka. To nawet nie jest miasteczko. To jest turystyczna siedziba greckich hotelików, które wraz z całym tym tumultem ludzi, sklepów i barów tworzą coś na wzór miasteczka. Ale to nie jest Grecja. Nawet nie jej początek. Tylko ziemia i morze. Granica. Flaga. Ale nic więcej.
Kałamarnica jest taka.....no......ciągnąca. Jak żyła. Taka "o". A kraby (bo to był chyba krab) są....małe. Zanim zdejmiesz z niego skorupkę, prawie nic mięska nie zostaje. Kawałek w odwłoku. Ale jest dobry.
16 euro to to nie było warte. Połowę tej kwoty- tak. Ale nie więcej. Gigantyczna sala pełna ludu. Zero atmosfery, kameralności. Żarcie było niezłe. Tzatziki, mięcho, frytki, ryż i kluski zrobione w taką kostkę- mniammmmm......; wcześniej solony ser z pomidorami (mają inny smak niż te polskie- pycha), ogórem i czerwoną cebulką i zalewie z oliwek.
Muza- zespól jak to zespól. Brzdąkał zorbę na okrągło w każdym wydaniu. Tancerze ( 6 osób) dawali co jakiś czas popis greckich umiejętności. Nawet, nawet. O.K. jest 1:00 w nocy. Rano trza wstać na Meteory.
P.S.
Mają niezły chlebek!

Meteory. Nazwa pochodzi chyba od "wznoszący się do góry". Ale nie dam sobie głowy uciąć.
Szkoda, że pogoda taka nijaka, czyli pochmurna. Gdyby zaświeciło słoneczko od razu perspektywa fotek byłaby inna. A tak, cóż. Jest, co jest.
Strona:  1, 2, 3, 4


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Marzena / 2009-06-18
    Byłam w Grecji w drugiej połowie września 2008 roku w Olimpic Beach czyli po grecku Olimpiaki Akti lub inna nazwa Katerinoskala. W Grecji byłam po raz pierwszy w zyciu. Tam nawet deszcz był ciepły. Morze ciepłe i wspaniałe, piasek na szerokiej plaży. Wszędzie słońce. Mili i nie czepiający się Grecy. Na Olimp szłam od miasta Dion, gdzie bandy zdziciałych psów o mało mnie nie pogryzły. Ktoś je tam trzyma w tych podupadłych gospodarstwach rolnych, bo widziałam, że były one zamieszkane przez ludzi. W Grecji jest smaczna herbata zbierana w pęczki. Kto uczył się języka rosyjskiego, jest wygrany bo umie przeczytać nazwy greckich ulic, miast, tabliczek. Widok z połowy góry Olimpu jest wspaniały. A kiedy tak szłam z siostrą parę ki9lometrów ulicą do Olimpu, to krajobraz zmieniał się w górski, po prostu nagle zaczynała się kamienista ziemia i brak zieleni. To był wspaniały krajobraz, no dosłownie jak na księżycu. W miejscowości Dion, jest starożytne miasto, odkopane może 100 lat temu, gdzie w świątyni, wśród trawy, w strumyku widziałam przepięknego centkowanego, zielonego węża, a drugi mi przebiegł drogę. Więc uwaga, bo tam są węża luzem, nie za jakimś ogrodzeniem. Co mi się podobało to ludzie w Grecji są przyjaźnie nastawieni do innych i nie patrzą wilkiem. Niestety jak na mój gust, Grecy są za mali i nie wyglądają jak mężczyźni, tylko jak dzieci. I to by było na tyle z moich uwag.
  • Maniek :-) / 2009-01-08
    hehehe..w ten sposob nigdy, ale to nigdy nie wyobrazałam sobie Grcji..ciekawie, inaczej..pozytywnie:):):):)..Podoba mi się:):):)!!!

REKLAMA


GrecjaWybierz obszar który Cię interesuje

GrecjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju