Strona główna » Maroko » Moje marokańskie Exils

"Nie ustaniemy w poszukiwaniach, a kresem wszelkich naszych poszukiwań będzie dojście do punktu wyjścia, i poznanie tego miejsca po raz pierwszy". T.S. Elliot

Moje marokańskie Exils

Pustynie, Oazy ... Autostop Ludzie, kultura
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Labedz
2009-01-02 14:35:48
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 4/5Ocena 3.94 z 5.00. 16 głosów oddanych

Zakochaliśmy się w sobie w zielonej wiosennej Irlandii. Na nowo rozpoczęła sie historia Mężczyzny i Kobiety, która zdarza się od początku świata. Nie często jednak przestrzeń intymna dwojga ludzi rozrasta się do tysięcy kilometrów, jak stało się w naszym przypadku. Szybko zdecydowaliśmy że czas ruszyć razem w droge. Opuścić swoje centra i odnależć nasze własne. W pewien deszczowy jesienny dzień wybraliśmy marokańska Afrykę.

Rozdział niezwykłych spotkań rozpoczął się dla mnie już na lotnisku w Hahn - chłopcy z Łotwy plus znaleziona piłka równa się międzynarodowy mecz odbywający się pomiędzy męską ubikacją a automatem do kawy. Rezultat: godziny oczekiwania na Eda skrócone do opowiadań o naszych wędrówkach i przyszłych planach z wojażerami zza wschodniej granicy.

Myślałam ze główną osią mojej podróży będzie relacja pomiędzy mną a Edem, a stało się inaczej, na pierwszym miejscu pojawiła sie pustynia, dopiero potem My.

Pierwszy dzień w Marrakeszu jest dla mnie nauczka Inności. Doświadczam jej na kilku poziomach. Ten zmysłowy sprawia mi przyjemność: nowe zapachy ( zanurzam ręce w aromatycznych przyprawach), faktury (dotykam delikatnych tkanin), kolory, smaki, uważnie wsłuchuje sie w muzykę ulicy, wyłapuję najlepsze kawałki - nagrywam. Z kapturem na głowie i długich spodniach czuje sie wręcz "marrokańska", w szczególności, że przez labirynt wąskich uliczek pewnie prowadzi mnie Ed. Ten stan utrzymuje sie do czasu, gdy na chwile zostaje sama - zdejmuje nakrycie głowy, podwijam nogawki i przysiadam na chodniku. Wtedy podchodzi do mnie jedna z kobiet i patrząc mi w twarz spluwa na ziemie. W jednej chwili odczarowuje się moje Maroko i ja sama - w wieczornym zgiełku Marrakeszu. Dopiero teraz zauważam wzrok facetów z naprzeciwka, dociera do mnie hałas setek motocykli, a w brzuchu wyraźnie miesza sie koktajl avocado z kuskusem. Jestem tutaj Obca. Może ...

Strona:  [1]  2  3  4
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils Moje marokańskie Exils
Zobacz zdjęcia: Maroko

Maroko - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Maroko - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Maroko - filmy z wakacji Maroko - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Maroko - szczepienia, porady zdrowotne Maroko - kuchnia, potrawy, alkohole Maroko - kultura, obyczaje, zabytki Maroko - pogoda, temperatura, klimat


Odyssei Forum Podr�nika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:

Odyseusz 2007
Wybierz najlepszą okładkę National Geographic Wygraj kamerę

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Maroko

   Zostań doradcą!
  Państwa, o których mowa w artykule
  » Maroko