• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Przez niziny po wyżyny Polski 16 dni :)

Wyświetlono: 1203 razy 2008-12-02 07:59:27
  Ocena:2.65 (152 głosów)


16-dniowy urlop, jeden wielki kwas pomysłowy, ale udało sie :)
Pomysłów na urlop było wiele, 16 dni jednak nie napawało Nas strasznie wielkim optymizmem przy naszych jednoczesnych wielkich chęci. Zbiliżał Sie termin rozpoczęcia upragnionego urlopu tj. 15 sierpnia 2008 r. ... W końcu na 3 dni przed startem udało się... jedziemy, a gdzie:
-7 dniowy spływ kajakami przez Rospudę, jez. Wigry i Czarną Hańczę,
-festiwal w Ostródzie lub Bielawie
-trip w Bieszczadach
-tama i widoki w Solinie
-Kraków i znajomi

Plany piękne, jednak czas, czas, czas bedzie gonil nas, doba ma tylko 24 godziny, transport samochodowy przepadł z kretesem, autobus odpada (choroba lokomocyjna czyli obiad na szybie), zostaje Nasze Polskie kochane PKP :) pociągi lubie.. tłok, śmierdzący i brudny kibel, przemiłe konduktorki i konduktorzy, wspaniali wspólokatorzy, ogónlie wygoda i pozytywna energia :D Tylko znowu ten CZAS okazuje się, że aby przejechać Ciuchcią z miasta rodzinnego Nowa Sól do celu Suwałki trzeba poświęcic tej podróży 21 godzin :D Aby powrócić z Suwałk do Bielawy następne 20 godzin :D z Bielawy do Ustrzyk Górnych kolejne ponad 24 godziny, z Ustrzyk do Krakowa następne 10 godzin :D i z Karkowa do Nowej Soli jeszcze raz 9 godzin... Także z braku laku będącego czasem rezygnujemy z balowania w Bielawie na rzecz wcześniejszego dotarcia w ukochane góry...ZACZYAMY

Dzień 1:
Już na początku zabrakło Nas czasu na spakowanie całości ekwipunku, pociąg zapowiedziany, a Marcin przypomina sobie o pięknie zmrożonej Luksusowej (x 2 :) ), która bezczynnie leży w lodówce, gdyż do domu blisko rzuca plecak i w bieg, UDAŁO się wyścig z pociągiem zakończony sukcesem. Wsiadamy i jedziemy...o podróży w przedziale powiem tylko tyle, że nikt Nas nie uraczył swoją obecnością i chęcią obcowania, chyba z uwagi na domowe warunki panujące w przedziale (jednak przygotowania do 20 godzinnej jazdy wyszly nam na dobre)
Dzień 2:
Dojeżdzamy, człowiek, który miał Nam wynająć kajaki przekazuje Nam telefonicznie informacje, abyśmy poszli napoić się tutejszym piwem gdyż on odbiera dopiero ludzi z Naszymi kajakami :) więc jedno, drugie... :) zjawia się. Oświadcza Nam, że dzisiaj nie dostaniemy upragnionych jedynek, z uwagi na fakt, iż jakieś bambre zaginęły w akcji i będą dooiero jutro. OK bierzemy dwójki na jeden dzień. Nad głowami nie miłe chmury był to okres kiedy w wiadomościach w całej Polsce mówiono o latających krowach i drzewach w rejonach mazurskich. 10 telefonów od rodziny i zajomych abyśmy nie wypływali dziś na wieczór przekonują Nas o pozostaniu w dniu dziesiejszym na miejscu.
Bursa szkolna :D piekna sprawa.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • ada / 2009-01-12
    Niestety zdjeciami sie nie popisaliscie
  • Arnold Pzewłocki / 2008-12-12
    Witam, przesłałem odpwiedź do Ciebie na priv :) także służe informacjami :) pozdrawiam
  • marcin1984sc / 2008-12-02
    heheh, spoko relacja, z dużą dawką humoru no i przede wszystkim fajna przygoda.
    A mógłbyś mi na prywatną wiadomosć napisać coś o Lesku, bo być może wybierzemy się tam na Sylwestra. Chodzi mi o tamtejszą komunikacje, jak tam z widokami, obiektami turystycznymi?:)
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje

PolskaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju