• Relacji z podrózy: 17771
  • Zdjęć: 125939
  • Podróżników: 59915
  • Porad: 18827
  • Postów: 215453
  • Tematów: 91727

Ukraina w 3 tygodnie

mzkowalska Wyświetlono: 1299 razy 2008-09-10 18:13:05
  Ocena:2.62 (266 głosów)


Relacja z 3 tygodni podróży po Ukrainie:<br />Przemyśl - Lwów - Symferopol - Bakczysaraj - Sudak - Slonecznogorsk - Massandra - Ai-Petri - Foros - Sewastopol - Balaklava - Kijów - Odessa - Bilhorod
Styczeń 2008
Po powrocie z kolejnego już rejsu zaczynamy zastanawiać się dokąd chciałybyśmy pojechać i co zobaczyć w przyszłe wakacje letnie,. W końcu ja i Asia już niejedno razem przeszłyśmy; rozliczne rejsy, w tym szkoła pod żaglami, na której się poznałyśmy i miesięczny wyjazd autostopem i pociągiem po Europie zachodniej. Teraz chcemy czegoś innego. Najpierw sprawdzamy ceny biletów lotniczych do Brazylii, później nawet na Jamajkę. Jednak koszty odstraszają. Te miejsca muszą poczekać na większą zasobność naszych studenckich portfeli.
To co? Może na wschód? W ostatnie wakacje udało nam się już zobaczyć Wilno, Rygę i Tallin jadąc stopem na rozpoczynający się w Estonii 2 etap The Tall Ships Races. Było bardzo fajnie. OK, tak więc to będzie wschód... Białoruś odpada, Rosja, jak na razie też - zbyt duże kłopoty z wizami, nie decydujemy się. No to może Ukraina? I tak też zostaje. Ukraina 2008!

Lipiec
Okazuje się, że z pierwotnych planów jazdy na może-nawet-ponad-miesiąc nici, ale nadal postanawiamy jechać. Na 3 tygodnie.
Na 3 dni przed wyjazdem przeglądam Internet i natrafiam na dyskusję na forum dotyczącą tanich połączeń, które Wizzair otworzył na Ukrainie. Szybkie przeszukanie i mam już tanie połączenie ze Lwowa do Symferopola za 120zł. Nadal dużo drożej niż ukraiński plackart, ale ze względu na nasz skrócony czas pobytu... może warto to przedyskutować. Dzwonię do Aśki.. Kupujemy? Tak/nie? Jasne, kupuj!! Czyli kupuję. OK. We wtorek przyjeżdżamy do Lwowa a w sobotę mamy samolot na Krym.

28 lipca
Cały dzień załatwiamy coś, pakujemy się, dokupujemy najbardziej potrzebne rzeczy... Czyli jedną nogą jesteśmy już w podróży, choć w rzeczywistości ciągle Poznań. Następnego dnia o tej porze... będziemy już w okolicach granicy. Znowu podróż i nieznane, za chwilę już jedziemy!
Tymczasem w gazetach czytamy, że na Ukrainie powodzie, a rodzice odradzają nam wyjazd. My jednak decydujemy się wsiąść wieczorem do pociągu relacji Poznań-Przemyśl, po to by już w Przemyślu dowiedzieć się czy rzeczywiście na Ukrainie jest tak niebezpiecznie. W pociągu brak możliwości drzemki, cały jest zapełniony. Zaczynamy rozumieć, co mieli na myśli ludzie, którzy na wieść, że nim jedziemy wpadali w zdziwienie i/bądź rozbawienie.

29 lipca
Śniadanie zjadłyśmy w barze mlecznym stojącym nieopodal dworca. Porządne, niedrogie naleśniki, później poszukiwania kawiarenki internetowej, by sprawdzić jeszcze raz czy może jednak powodzie dopadną nas gdy tylko przekroczymy granicę, ale jednak nie. Cieszymy się, choć przez chwilę zastanawiałyśmy się czy w takim razie nie jechać do Rumunii albo na Bałkany. Zero informacji o wielkiej wodzie w obwodzie lwowskim, czyli jedziemy.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • gowkiel / 2008-11-28
    Ciekawa podróż,fajna relacja.PS.Zostało Wam kilka miesięcy na naukę rosyjskiego.Obietnica to obietnica.
  • m. / 2008-11-04
    my kupowalysmy na dzien przed wylotem.. to to bylo ok 800zl
  • renata / 2008-11-03
    ile kosztuje samolot z Odessy do Warszawy?
  • Sagnieszka / 2008-09-11
    Relacja idealnie Was odzwierciedlająca:) To szukacie kogoś do busa, tak? Pogadamy jutro, bo my też dostaliśmy zachęcającą propozycje - maj przyszły rok:) Tak poważnie to relacja super- wariatki:)

REKLAMA


UkrainaWybierz obszar który Cię interesuje

UkrainaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju