Potrzebny cud
ara_ny Wyświetlono: 1071 razy 2008-09-06 16:15:34![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.29 (218 głosów) |
Najpierw trzeba zjechać ze słynnej trasy 66 i przejechać 60 mil boczną drogą, która wydaje się nie kończyć. Po lewej - tereny Hualapai. To ci, którzy wybudowali SkyWalk nad Wielkim Kanionem. Po prawej tereny Navajo - to ci, którzy mają, między innymi, Monument Valley. Havasupai swój cud świata mogli udostępnić dopiero niedawno, ich rezerwat jest położony z dala od wszelkich szlaków, na dnie Wielkiego Kanionu.
Aneta Radziejowska,
mia-ny.com
Najpierw trzeba przejechać ponad 60 mil boczną drogą, która wydaje się nie kończyć. Po lewej - tereny Hualapai. To ci, którzy wybudowali SkyWalk nad Wielkim Kanionem. Po prawej tereny Navajo - to ci, którzy mają, między innymi, Monument Valley. Havasupai swój cud świata mogli udostępnić dopiero niedawno, ich rezerwat jest położony z dala od wszelkich szlaków, na dnie Wielkiego Kanionu.
Kiedy w końcu mijamy znak graniczny między rezerwatami- kończy się też prosta droga. Mijamy opustoszałe lądowisko helikopterów i zaraz za pierwszym zakrętem wielka tablica obwieszcza, że z powodu niebezpieczeństwa dalej jechac nie można. Decydujemy się jednak pokonać następne zakręty, tym razem już na skraju kilkusetmetrowej przepaści i dotrzeć do tzw. pierwszej bazy, gdzie tuż nad wąwozem mieści się parking i skąd zaczyna się wyprawę do wioski Supai oraz słynnych ciepłych wodospadów. Wita nas cisza i tylko wielkie kruczyska krążą nad przepaścią. Samochodów owszem- dużo jak rzadko, ale niektóre wyglądają jakby stały tam od dawna.
Na tym skalnym występie kończy się droga możliwa do przejechania autem. Żeby dostać się do wioski - i do wodospadów- trzeba zejść 8 mil w dół wąziutką, stromą ścieżką, dosłownie przytulając się do góry. Z powrotem można wjechać na mule albo...helikopterem. O ile miejsc starczy, bo pierwszeństwo mają: zaopatrzenie, służby, mieszkańcy wioski, a turyści i słusznie, jak zostaną wolne miejsca. Wszystko to razem dawało sporo ruchu i gwaru, teraz jedynie trzy muły biegają w zagrodzie, ścieżka w dół symbolicznie zasłonięta trzonkiem saperki. Po chwili wychodzi z czegoś w rodzaju przyczepy ze sklejki obklejonej informacjami o niebezpieczeństwie młody Havasupai zdziwiony naszym widokiem.
- Nie idźcie dalej! Niebezpieczeństwo! Skały wciąż się osuwają, wioskę całkowicie zalało - tłumaczy. Pyta nas, skąd jesteśmy, a my, co robi na górze. Okazało się, że opiekuje się mułami, które w czasie katastrofy były akurat tu, a nie tam, gdzie szalała powódź.
- A skąd aż tyle samochodów?- dopytujemy.
- To mieszkańców wioski, którzy zostali na dole, dostawców, nauczycieli letniej szkoły, służb ratowniczych- tłumaczy.
- Kiedy wrócą wodospady?
- Wodospadów i jeziorek - teraz praktycznie nie ma. Może uda się je odratować. Najwcześniej w styczniu-lutym. Liczymy, że na wiosnę da się już normalnie żyć i zacząć przyjmować turystów...
Żegnamy się dobrym słowem.
Havasupai - szczep indiański liczący 650 osób. 450 z nich żyje w wiosce Supai. Mają swój język, Havasupai, a od 20 lat używają go również w piśmie.
| Oceń relację |
Komentarze
Stany ZjednoczoneWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju





















Rzeczywiscie cudowne miejsce. Polecam wszystkim...Odwiedzilem te miejsce 4 razy (pierwszy raz 12 lat temu) i z checia bym tam powrocil. Wodospad Havasu cudowny woda turkusowa, wodospad Mooney tez cudowny i bardzo ciekawe zejscie dalej pare mil znajduje sie wodospad Beaver wspaniale miejsce na kapiele i zabawy w wodzie. Jesli ktos sie czuje na silach to polecam wedrowke od wodospadow do rzeki Kolorado nie jest latwa ale jest to wspaniala rzecz wspaniale widoki. Jak ktos bedzie mial szczescie (ja mialem) trafic na miejscowe swieto, bardzo ciekawa rzecz (tance,miejscowi indiane w swych tradycyjnych strojach) Super. I jako ciekawostka to jest fajnie wyslac kartke znajomym z Supai gdzie znajduje sie jedyna konna poczta w Stanach. Jeszcze raz polecam i sluze ewentualnie swoim informacjami
knapior@yahoo.com
Swiat jest taki piekny i piekne jest tez to, ze ktos go tak pieknie opisuje. Prosze o wiecej...
ja tez poprosze , mnie zabrać na kolejna wyprawe.
dzieki za ciepłe opowiadanie. wreszcie się ktoś skupił na zwiedzanych miejscach i ludziach a nie na sobie_i_swoich przygodach;)
tak przy okazji: wodospady Havasupai odpadły z rankingu Siedmiu Naturalnych Cudów Świata. Pozostało 77 miejsc, można głosować do końca roku: www.new7wonders.com
Zapiera dech
Prosze mnie zabrac nastepnym razem...
A KTO NA CUD NIE CZEKA? POZDROWIENIA.I.
ANETA,dzieki za to zainteresowanie indianami navajo,chialoby sie tam z \wami byc i karmic oczy swiatem ,ktory ucieka.
tak trzymaj!
I.
Ogromne dzieki za ten artykuł-w pazdzierniku wybieram sie do USA, m.in. te wodospady chcialam zobaczyc teraz juz wiem ze nie ma sensu tam jechac;(
Jaka szkoda tych wodospadów;(