• Relacji z podrózy: 17768
  • Zdjęć: 126014
  • Podróżników: 56078
  • Porad: 18827
  • Postów: 210113
  • Tematów: 86933

Moje odkrywanie TUNEZJI - sierpień 2008 r.

Elżbieta70 Wyświetlono: 447 razy 2008-09-02 22:03:31
  Ocena:2.18 (164 głosów)


Zawsze fascynowała mnie Afryka, od Tunezji postanowiłam zacząć poznawanie tego kontynentu i jestem zachwycona moją wycieczką. Pobyt stały to Monastir - miejsce narodzin I prezydenta niepodległej Tunezji Habiba Burgiby z jego mauzoleum, Wielkim Meczetem z IX w.,Ribatem - klasztorem obronnym z VIIIw. w centrum miasta i pięknymi hotelami wzdłuż zatoki, 2 pozostałe miasta Sahelu to Sousse i Port El Kantaoui. Port El Kantaoui to jedna z piękniejszych miejscowości portowych całego basenu Morza Śródziemnego. Wstyd powiedzieć, ale w Sousse niewiele zwiedzałam, gdyż tak pochłonęły mnie zakupy w sklepie, w którym nareszcie nie trzeba było się o nic targować, bo wszystkie towary miały ceny stałe. To była dla mnie prawdziwa ulga, a paropiętrowy sklep omamił na długo potencjalnymi rzeczami na prezenty np. ze skóry. Spośród wszystkich miejsc w Tunezji największe wrażenie zrobiły na mnie ruiny starożytnej Kartaginy i Termy Antoniusza z czasów rzymskich nad urzekająco piękną Zatoką Tuniską oraz bajkowe biało-niebieskie miasteczko Sidi Bou Said z bujną śródziemnomorską roślinnością. Do starej części Tunisu szliśmy główną Avenue Habib Burgiba i Bramą Bab el Bahar, byliśmy też w katolickiej katedrze, ale Tunis i jego medina bardzo mnie zmęczyły, a zaczepki denerwowały (jestem blondynką i nawet wciśnięta czapka z daszkiem i duże czarne okulary nie ochroniły mnie przed nimi). Hotel Ramada Liberty w Monastirze był w porządku, bardzo czysty, z super jedzeniem, 150 m od plaży (dzieliła nas tylko od niej mało ruchliwa ulica), balkon z widokiem na morze i palmy. O 6.30 budził mnie regularnie wschód słońca i jeszcze coś... bardzo duszący, mdły zapach, jak się potem okazało odchodów wielbłądów. Plaże prywatne należące do hoteli były grabione, czyszczone, wystarczyło jednak zrobić parę kroków dziką plażą, a niewiadomo było jak nogę postawić by nie trafić na wielbłądzią kupkę. Ale to doprawdy jedyne rozczarowanie w Tunezji !




Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

REKLAMA


TunezjaWybierz obszar który Cię interesuje

TunezjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju