Tegoroczne wakacje z moim świeżo upieczonym mężem Joachimem spędziłam w bajecznej krainie. W Karyntii przeżyliśmy cudowny tydzień naszego „miesiąca miodowego”.
Bajeczne wakacje w Karyntii, czyli przebojowy miesiąc miodowy Wioli i Chimka
Viola88viola2008-09-01 10:38:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.67 z 5.00. 6 głosów oddanych
Karyntia to najbardziej słoneczny region Austrii., Unikalna przestrzeń, dziewicza natura, nieskończone atrakcje dla miłośników wędrówek, jazdy konnej, golfa, czy rowerów.
Pośród niezwykłego karynckiego krajobrazu można spędzić beztroski i urozmaicony urlop.
Zaczęło się od Velden...
Do pięknego hotelu w Velden zagościliśmy w lipcu tego roku. Zostaliśmy bardzo mile i gościnie przywitani.
Mieszkaliśmy w pięknym, luksusowym apartamencie z łazienką.
Pokój był wspaniale wyposażony (telewizja, radio, Internet, sejf, itp.)
Dodatkową atrakcję stanowił bardzo duży balkon przyozdobiony licznymi, pachnącymi kwiatami.
Na środku naszego wakacyjnego mieszkanka stało duże łoże małżeńskie (dla świeżo upieczonych małżonków).
Każdy dzień wakacji w Karyntii upływał nam bardzo sympatycznie i atrakcyjnie.
Codziennie szybko wstawaliśmy, aby po pysznym śniadanku wyruszyć w nieznane...
Pierwszy dzień naszego pobytu zaczął się pysznym śniadaniem i oczywiście poranną kawką.
Syci i z uśmiechem na ustach wyruszyliśmy zwiedzać urokliwy Velden.
Udaliśmy się nad najsłynniejsze jezioru landu Worthersee.
Tam czekało na nas mnóstwo atrakcji.
W Velden wsiedliśmy na pokład statku i tym sposobem dotarliśmy do administracyjnej stolicy Karyntii – Klagenfurtu.
Na statku zachwyciła nas miła obsługa i doskonała gastronomia - czuliśmy się jak niesamowici goście.
W czasie rejsu nasze oczy cieszyły się nieziemskimi widokami pięknego karynckiego krajobrazu. Po dwóch godzinach dotarliśmy do celu.
Klagenfurt – jest bardzo sympatycznym miastem o miłej atmosferze. Na zwiedzanie zasługuje centrum miasta, a magnesem przyciągającym turystów jest świat w miniaturze (super!!! Polecam każdemu!).
Po wspaniałych rozkoszach dla naszych oczu i ducha udaliśmy się w drogę powrotną.
W naszym hotelu czekała już na nas smaczna obiado-kolacja w formie szwedzkiego stołu. No i oczywiście pyszny deser!!!
Niesamowita uczta dla podniebienia!
Na zakończenie fantastycznie spędzonego dnia, nasze ciała zrelaksowały się w hotelowym basenie i jacuzzi.
W kolejnych dniach cel naszych wypadów stanowił;
Minimundus –„miniaturowy świat nad jeziorem Worthersee prezentuje ponad 150 modeli, będących wierna kopia słynnych budowli ze wszystkich pięciu kontynentów. W zadbanych ogrodach kryje się ponadto miniaturowy port i model kolei żelaznej.
Mimo mojego lęku wysokości, pokonałam strach i wraz z mężem weszłam na wieżę widokową Pyremidenkol. Naprawdę warto zobaczyć Karyntię z lotu ptaka.
Także pokusiliśmy się, zwiedzić Obir i jaskinię Griffen.
Jaskinia Obir w Bad Eisenkappl słynie z najdziwniejszych form krasowych i uznawana jest za jeden z największych cudów przyrody. Inna, nie mniej piękną grota wapienna kryje się w potężnej skale góry zamkowej w Griffen.
Pewnego dnia mój mąż zabawił się w kapitana, ale nie statku tyko motorówki. Sami pływaliśmy komfortową motorówką po jeziorze Wörthersee. Coś niesamowitego, poziom adrenaliny się wzmagał, gdy powstające fale kołysały naszą motorówką. Ale to niesamowite przebywać w miejscu, gdzie kręcono liczne, znane austriackie filmy, ( bo właśnie Worthersee jest aktorem ponad stu filmów).
Po tygodniowym szaleństwie niestety przyszedł czas pakowania walizek – koniec bajecznego urlopowania!
Cudowna pamiątka z Karyntii…
Tegoroczne niesamowite wakacje na pewno pozostaną na długo w naszej pamięci.
Spośród licznych pamiątek przywiezionych do Polski jedna szczególnie zasługuje na uwagę;
W Karyntii zostaliśmy rodzicami, a nasza cudowna „pamiątka” przyjdzie na świat w kwietniu 2009 roku!
Zobacz zdjęcia:
Austria
Austria - wybierz obszar, który cię interesuje:













































