Podróż pełna przygód i niezapomnianych wrażeń. Chcieliśmy zrobić wycieczkę daleko i zarazem jak najmniejszym kosztem. Na południu Francji w okolicy Nimes mieszka moja kuzynka. Postanowiliśmy skorzystać z jej gościnności i uszczknąć odrobiny życia południowców...
Lazurowe wybrzeże
B.maliszewski2008-08-22 21:54:53
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 2 głosów oddanych
Poniedziałek 04.09.2006
Nasze pierwsze wspólne zagraniczne wakacje planuje spędzić na południu Francji. Wszystko przygotowane, bilety na samolot zabukowane, bilety na TGV zamówiliśmy przez Internet już w kwietniu, nocleg u mojej Kuzynki. Siostrzyczka podwozi nas na pociąg do Berlina. Pierwszy test GPS. Wygląda na to, że wszystko działa wyśmienicie. Zostaliśmy doprowadzeni prosto na parking przy dworcu w Frankfurcie Nad Odrą. Cmok, cmok i dalej wyruszamy już sami. Jeszcze tylko bileciki i jedziemy już cywilizowanym pociągiem do Berlina. Wysiadamy na Berlin Ostbanhof, przesiadamy się do innego pociągu i jedziemy prosto na lotnisko. Na lotnisku nie ma najmniejszego kłopotu, internetowe bilety na samolot działają i ok 20:00 wylatujemy...
Przylatujemy na lotnisko Orly ok 22:00. Po drodze piękny widok zachodzącego na różowo słońca z samolotu. Na koniec przelotu widok oświetlonego Paryża zapiera dech w piersiach. Pierwszy przelot samolotem mam za sobą. Z opowieści spodziewałem się czegoś strasznego, a tu proszę - przyśpieszenie podobne jak w motocyklu. Nie ma stresu;). Zjadamy prowiant i kładziemy się spać.
Wtorek 05.09.2006
Rano wstajemy, by zobaczyć Paryż. Rano pierwsze potyczki z automatem do biletów oraz bramką metra, która usilnie chciała mi zgnieść bagaż. W centrum wbijamy ja jakąś boczną uliczkę. Paryż budzi się do życia. Jest ok 7 rano, szwędamy się bocznymi, wąskimi uliczkami. Po drodze zaglądamy do kawiarni, gdzie w bezstresowej atmosferze tubylcy zaczynają dzień. Wypijamy poranną kawkę i ruszamy piechotą do Louvre, a potem na Champs Elysees. Na końcu docieramy jeszcze Notre Damme i oglądamy to co zostało z Bastylii. Ot parę takich standardowych miejsc. Uderzamy na dworzec, bo ok. 14:00 mamy TGV do Nîmes.
Pociąg przejechał w 2 godz. i 30 min. ponad 700 km. Podobno prędkość maksymalna na tej trasie to 360km/h. Od
...
Zobacz zdjęcia:
Francja
Francja - wybierz obszar, który cię interesuje:












































