Decyzja zapadła: spośród wielu pomysłów na wakacyjny wyjazd, wybraliśmy właśnie ten - Rzym i Krym. Zestawienie to powodowało uśmiechy na twarzach znajomych i komentarze: "No tak, gdzie Rzym, a gdzie Krym". Otóż to - właśnie o to nam chodziło...
Gdzie Rzym, a gdzie Krym... Część trzecia: KRYM

Smakjapka2008-08-09 12:32:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.25 z 5.00. 4 głosów oddanych
Dzień pierwszy
Symferopol. W końcu jesteśmy na Krymie! Po odbiorze bagaży opracowujemy ramowy plan działania, wsiadamy w trolejbus (nr 9 lub 9/2 lub 29 - na tej samej trasie pojazdy mogą być różnie oznakowane, tak mi się przynajmniej wydaje)i jedziemy w kierunku dworca. Tam decydujemy się na podróż marszrutką, wychodząc z założenia, że ten środek komunikacji zapewni nam szybszy dojazd do Sewastopola niż elektriczka. Nie do końca jest to jednak prawda. Wprawdzie elektriczka wlecze się niemiłosiernie, ale aby wsiąść w marszrutkę, trzeba najpierw odstać swoje w kolejce. Potem wykupuje się bilet na konkretną godzinę, na pierwszy wolny kurs - to również oznacza czekanie. Plusem jest to, że bilet gwarantuje miejsce siedzące.
W końcu jedziemy - dzięki temu działa naturalna klimatyzacja, jaką zapewniają otwarte okna. Naprawdę jest gorąco... Po ok. 2 godzinach dojeżdżamy do Sewastopola i tutaj - zdziwienie. Gdzie są te wszystkie babuszki, które miały oczekiwać na nasz przyjazd z ofertami wynajmu pokoju?! Jest cicho i spokojnie... niedobrze. Potem dopiero zorientowaliśmy się, że babuszki czekają na podróżnych raczej na dworcu kolejowym i że w związku z tym naprawdę lepiej jest jechać elektriczką.
No cóż, ale my i tak zmierzamy do Bałakławy, tak więc wsiadamy w trolejbus z napisem 5KM i dojeżdżamy do tego niezwykłego miejsca. Jest to węzeł komunikacyjny i ogromny bazar jednocześnie. Po opuszczeniu marszrutki zaczepia nas pewien starszy człowiek i oferuje pokój w swoim domu, znajdującym się na półwyspie Fiolent. Cena - 50 UAH od osoby, czyli stówa za naszą dwójkę. Jest to górny pułap ceny za nocleg, który określiliśmy sobie wcześniej, tak więc na razie dziękujemy i decydujemy się jednak jechać do Bałakławy. Pan Walentij jest na tyle miły, że prowadzi nas do miejsca, z którego odjeżdżają busy do Bałakławy, poucza również,
...
Agus, 2008-08-18 13:19:02
Zobacz zdjęcia:
Ukraina
Ukraina - wybierz obszar, który cię interesuje:












































;-) Klimat i ludzie. Szkoda że wszystko tak podrożało. Ja wróciłem właśnie z okolic Odessy i jestem trochę rozczarowany zdzierstwem jakie tam panowało. Ale cóż komercja, coraz więcej ludzi tam jeździ...
Chicken, 2008-08-24 21:47:29