Istria 2008
Cromaniak Wyświetlono: 1214 razy 2008-07-11 21:35:45![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.74 (93 głosów) |
Wakacje w chorwackiej Funtanie.
No nareszcie mamy 21 czerwca, dzień wyjazdu do Cro. Oczywiście dzień wcześniej to wileka "gonitwa" z pakowaniem, ale da się wytrzymać.
Przed 10.00 opuszczamy Czeladź i kierujemy się na Cieszyn.
Na pierwszy postuj wybieramy słowackom Cadce. Tam też kupujemy tygodniową winiete ( 2-tygodniowych nie było ) i spożywamy kanapki z POLSKĄ szynką. Później to wiadomo, do Bratysławy autostrada równa jak "stół". Następnie kupujemy winietke austrijacką i dalej na Graz. W międzyczasie jemy obiad w knajpie gdzieś przy drodze. Dochodzi 20.00 a my w Słowenii i dlatego koło Postojnej szukamy noclegu. I znaleźliśmy w jakieś wsi.
Rano jemy tutejsze speciały na śniadanko i żegnamy się z miłą panią. Postanowiliśmy zobaczyć Postojski Grad ( chyba tak to się pisze ). Robimy kilka fotek, kupujemy pocztówki i wracamy na autostrade. Ruch na drodze, dużo TIR-ów więc czasami do 80 trzeba zwalniać. Przejeżdżamy też przez Viadukt Črni Kal.
I tak o 12.00 docieramy do Funtany. Po 20 minutach znajdujemy Ograde 18 i jazda na dzisiaj zakończona. Późneij to tylko kąpanie i przechadzka po wsi ( bo to wkońcu wieś ).
Tyle z trasy, a teraz wycieczki.
1
Funtana---->Vrsar---->Limski Kanal---->Rovinj
Po południu docieramy do Vrsaru. Oglądamy starówkę, kosćiół Św. Marcina i pijemy zimne napoje. Następnie jedziemy drogą przy Limskim Kanale i na punkcie widokowym jakiś Czech robi na fotke rodzinną. Rodzice kupują wino, a ja podziwiam widoki na nietypowy fiord w tej częsci Europy. O 18.00 meldujemy się w Rovinj. Na początku zakupujemy litrowego Sprite i wyruszamy w głąb miasta. Pocykaliśmy foty na Kościół Św. Eufemi i cieszym oczka tym widokiem, ale nie długo. Schodzimy do mariny i kupujemy widokówki i prezenty dla mojego kuzynostwa.
Oglądamy też zachód słońca i wracamy ekspresóką do Funtany.
Co do pamiątek z tego dnia to ja zakupiłem chorwacką koszulkę, a mama korale.
2
Funtana------>Vizinada----->Motovun------>Groznjan
Znów po południu wsiadamy w Renie i jedziemy. Tym razem w głab Istrii. Najpierw na ekspresówke w Porecu. Docieramy do Vizinady, znenej z fenomenalnych widoków. My też je oglądamy, ale powietrze jest strasznie gęste i prawie nic nie było widać. Następnie zjeżdżamy w dół drogą aż do rzeki Mirny. Tam w prawo na Motovun. Pod górkę Renia jak terenówka :). Parkujemy tam gdzie wszyscy turyści i idziemy. W pierwszym sklepie z pamiątkami kupujemy
alfabet-magnes Głagolica i słoiczek trufli. Idziemy w górę, podziwiamy widoczki... Docieramy do murów miejskich i tam to dopiero widoki. Widać rzeke Mirne, Adriatyk i słoweńskie góry. Po chwili siadamy w knajpce i pijemy coś na ochłode.
| Oceń relację |
ChorwacjaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju























