Budapeszt z 5-latkiem cz.4
Fan100
Wyświetlono razy (ostatnio: )
cd. fotorelacji opis w cz.1
Super wyjazd.
Mnie bardzo interesuje ile trwała podróż do Budapesztu z dzieckiem samochodem, czy dziecko miało chorobę lokomocyjną, jak zniosło taką drogę, jak często się zatrzymywaliście, jak dziecko zareagowało na namiot poraz pierwszy (może przy poprzedniej podróży).
W tym roku jedziemy autem do Turcji i chcemy koło Budapesztu zatrzymać się na dobę na odpoczynek dla dzieciaków (3 i 7).
Ogromnie się boję.
Anka, 2008-06-20 14:43:33
Mnie bardzo interesuje ile trwała podróż do Budapesztu z dzieckiem samochodem, czy dziecko miało chorobę lokomocyjną, jak zniosło taką drogę, jak często się zatrzymywaliście, jak dziecko zareagowało na namiot poraz pierwszy (może przy poprzedniej podróży).
W tym roku jedziemy autem do Turcji i chcemy koło Budapesztu zatrzymać się na dobę na odpoczynek dla dzieciaków (3 i 7).
Ogromnie się boję.
Anka, 2008-06-20 14:43:33
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:





































Gorzej było z drogą powrotna bo wracaliśmy w piątek,i trasa wydłużyłą się o kilka godzin (szczególnie w Czechach mozolnie to szło i w Polsce korki w zasadzie od Pszczyny non stop.4 h dodatkowe zeszło.
Zatrzymywać musisz się tak często jak potrzebuja tego dziecko i sam kierowca ,dostosować się do panujacej pogody (w upał bedzie trudniej się jechało,
Żeby dziecko się nie nudziło ja zabieram sprawdzony zestaw zabawek (ulubione drobne samochodziki, książeczi itp,no i oczywiście "zapychacze" czyli słodycze ,chrupki,lizaki,kanapki,soczki,tak żeby miał co robić na kilka godzin ).
Pod namiot zaczeliśmy jeździć z małym jak miał 3 -lata.Był zafascynowany tym faktem i bardzo chętnie jeździ,przeżylismy już kilka niezłych burz i upalne dni i o dziwo też było ok ,bardziej ja panikuje niz on ,więc o dzieci nie martw się -świetnie sobie dadzą radę.
Powodzenia
fan100, 2008-06-22 11:00:57