Strona główna » Węgry » Budapeszt z 5-latkiem cz.1

Budapeszt z 5-latkiem cz.1

Fan100
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Rating 1/5Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych

Na kilkudniowy wypad do Budapesztu udało nam się wyrwać w dniach 01.06-06.06.2008.Podróż samochodem w niedzielę(bez przeszkód i korków) przez Czechy-Słowację (tu koniecznośc kupienia winietki)i Węgry(tu również koniecznośc zakupu matrycy'winietki'-obecnie nie wydaje się tam naklejek na szybę tak ja w Czechach czy Słowacji,na stacji benzynowej pracownik wprowadza od razu nr naszego samochodu do systemu i dostajemy tylko wydruk z kasy z opłatą ,że była dokonana ,winietki 4 i 10-dniowe.)
Do Budapesztu dotarliśmy w południe ,gdzie udaliśmy się na camping Haller ,na którym rozbiliśmy nas namiot(od kilku lat preferujemy taką turystykę,dziecko ma więcej swobody niż na kwaterze prywatnej czy w hotelu a i my czujemy się bardziej wolni i niezależni od czasu ,posiłków itp.
Oczywiście jeszcze pierwszego dnia udaliśmy się piechotką na naddunajski bulwar ,żeby poczuć klimat tego pięknego miasta i dać wytchnienie naszemu dziecku po podróży. (kemping na którym mieszkaliśmy położony jest niedaleko mostu Petofiego po stronie Pesztu).

2-dzień:zapowiadał się bardzo ciekawie bo wybieramy się na zwiedzanie Budy ,już od rana wiadomo było ,że będzie nam trudno ,bo upał był niesamowity 30 st C,i nasze dziecko często zaczyna marudzić przy takiej pogodzie,ale ruszlismy dzielnie...najpierw metrem po zaopatrzeniu się na stacji metra w 3- dniowy turystyczny bilet ,dzieci nie płącą do 6 lat mogliśmy śmiało pokonywać Budapeszt od świtu do nocy....nie radzę jeździć na gapę na każdej stacji ręczna kontrola biletów zanim wejdziemy do metra i stoją do póżnych godzin na bardziej ruchliwych stacjach metra.
Buda oczywiście oczarowała nas swym urokiem ,na Górę zamkową weszliśmy pieszo ok 10min podziwiając przy tym widok Pesztu i kursujące wagoniki kolejki Budavari Siklo (dzieciak był zachwycony widokiem kolejki),potem był czas na Pałac królewski,pa łac rodu Sandor(gdzie urzęduje premier Węgier)i spacerek w kierunku starówki.Dzieciak dawał pierwsze oznaki zmeczenia upałem , duża dawka lodów podniosłą nas na duchu,potem karmienie gołębi w parku na starówce przywróciło siły naszej latorośli-ja w tym czasie buszowałam po punkcie Informacji Turystycznej,gdzie można pobrać fajne mapy Budapesztu ,oraz karneciki zniżkowe na wiele imprez w zależności od uopdobania (np.15% rabat do Tropicarium-Oceanarium ,25% rabat do Zoo,15% rabat na rejs statkiem i wiele innych )Duże zniżki rabatowe daje Budapesztańska Karta Miejska,w ktorą każdy turysta jest tu zaopatrzony ,ale my nie braliśmy jej ,bo i tak z dzieckiem po muzeach nie będziemy biegać jeszcze nie ten wiek ale jak któs ma taki zamiar to fajny pomysł:koszt Karty 48h -6500Ft,72 h-8000 Ft,bezpłątna komunikacja miejska,muzea bezpłątnie,zniżki na imprezy klulturalne i do restauracji.
Dotarliśmy do Baszty Rybackiej i Kościoła św Macieja niestety remontowanych i nie mozna było nacieszyć oczu ich widokiem w pełnym blasku,ale i tak było miło.Niestety syn odmówił dalszego zwiedzania ,więc propozycja była jedna wyspa św.Małgorzaty i baseny.Do wieczora spędziliśmy mile czas na zabawie i dziecko zregenerowało siły .Jeszce nie wiedział ,że czekał go jescze wieczorny wypad po Budapeszcie.Dzień się skończył póżno ale było warto pospacerować po rozświetlonych bulwarach i uliczkach pełnych grajków i nacieszyć oczy widokiem przepięknie oświetlonej Budy .

3-dzień rozpoczęliśmy od wyjazdu do Tropicarium -Oceanarium (dogodny dojazd autobusem miejskim)niesamowita frajda dla dziecka można poogladac przepiękne małe ryby morskie,ale i też duże rekiny,płaszczki,zobaczyć ciekawe gatunki pająków,ptaków i pobawić się z olbrzymim żółwiem .Polecam dla wszystkich a szczególności dzieci.Po 2h w Tropikarium ruszyliśmy na Peszt ,dzielnie przemieszczając się metrem i zwiedzając co się da zobaczyć .Odpoczynk mieliśmy w Parku Miejskim przyjemny cień ,a dzieciak biegał karmiąc co się da na pobliskim stawie.
Wieczór znów należał do wieczorowego wypadu na stronę Budy i Pesztu (super że maja to metro tak dobrze rozbudowane)

4-dzień to wypad nad Balaton do miejscowości Siofok,tak chętnie odwiedzanej przez naszych rodaków,więc musieliśmy tez namiastkę tego zobaczyć.Spędziliśmy tu cały dzień,łącznie z kąpielą w Balatonie ,a później naszą uwagę skupiły pływajace w wodzie węże,atrakcji było sporo szczególnie dla dziecka a dla mnie tylko dziwna myśl że parę minut temu wyszliśmy z tej wody. Wieczorem po powrocie do budapesztu mieliśmy jescze wypad do połozonego na drugim końcu lini metra Tesco ,aby zobaczyć peryferie i zrobić zakupy węgierskich trunków.

5-dzień zakole Dunaju objazd miejscowości Szentendre,Wyszehrad,Esztorgom .Po powrocie wieczorny wypad na Górę Gelarta (autobusem miejskim wjazd i zjazd zw wzglądu na syna i późną porę ale panorama miasta oczywiście wspaniała,i iluminacja Budapesztu zachycajaca .

6-dzień to przygotowania z rana do wyjazdu ,szybko zwinięcie namiotu i koszmar pakowania,ale w planie powrotnym jescze wypad kilka km za Budapeszt na tor wyścigów Hungaroring,gdzie już niedługo Robert Kubica zgromadzi na pewno rzesze fanów z Polski.Nasz syn był niesamowicie zainteresowany ,na torze odbywały się treningi motocyklowe,wycie silników wprawiało go w osłupienie,że aż tak głośno musi się to odbywać.Przy torze znajduje sie aquapark Arena,mozna też skorzystać z wodnych atrakcji,cena dość duża w porównaniu z Budapesztem ,ale chętnych nie brakowało .No i nastał powrót do domu ,spokojnie mijając kibiców kierujący ch się an Austrię ,dojechaliśmy przez słowację-Czechy(zakorkowane tym razem lekko )az do Polski gdzie przywitał nas piatkowy korek od samego Cieszyna i zderzenie z rzeczywistością .

Obejrzyj slideshow

Odyssei
na ulicach Pesztu
Odyssei
stacja kolejki HEV(BOROROS TER)przy moście Petofiego
Odyssei
widok na most Lagymanyosi
Odyssei
hotel Gelert
Odyssei
widok na most Elżbiety
Odyssei
Góra Gelerta z Pomnikiem Wyzwolenia góruje nad miastem
Odyssei
gmach Parlamentu
Odyssei
tunel pod Górą Zamkową
Odyssei
kolejka Budavari Siklo na Górę Zamkowa
Odyssei
wagoniki kolejki
Odyssei
widok na Pesz i Bazylikę
Odyssei
widok na Pesz i Bazylikę
Odyssei
pałąc rodu Sandor
Odyssei
na dziedzińcu pałacu królewskiego
Odyssei
panorama miasta
Odyssei
.
Odyssei
.
Odyssei
.
Odyssei
jedna z fontann na pałacowym dziedzińcu
Odyssei
Dunaj
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>

super artykuł!!!!!!!!!!! w sierpniu jadę wraz z rodziną (troje dzieci: 13, 11, 3 lata) do Siofoku i już nie mogę się doczekać :)

ula, 2008-07-19 07:52:54


Odyssei Forum Podrnika


Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Węgry - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Węgry - filmy z wakacji Węgry - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Węgry - szczepienia, porady zdrowotne Węgry - kuchnia, potrawy, alkohole Węgry - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Węgry - pogoda, temperatura, klimat




Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności

Kraj/region: Transport: Rodzaj wyjazdu: Wyjazd od: Wyjazd od:




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Węgry

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Węgry