Szlak stanowi wskazanie najbardziej znanych miejsc związanych z martyrologią tych, którzy sprzeciwili się oficjalnej, obowiązującej w trzynastowiecznej Europie, religii. Jest wskazówką, przypomnieniem ciemnej strony papiestwa i koscioła. Ma być zachetą do poznania jak straszny jest fanatyzm, jak straszny jest monopol na prawdę. I jaką siłę moze przybrać, gdy religia zawłaszcza wszystko....
Szlakiem Katarów
Darek Strzelecki2008-06-03 14:18:34
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
właściciela od połowy XVII wieku.
W Queribus zwracają uwagę rozmieszczone na kilku poziomach pomieszczenia oraz pokój filarowy, gdzie sufit wspiera się niczym w świątyni gotyckiej na kolumnie. Przeciskamy się niskimi korytarzami, wchodzimy do ślepej piwnicy - może aresztu, wspinamy się spiralnymi schodami na szczyt donżonu, skąd widok na kilkadziesiąt kilometrów. Równiny Corbieres i Roussillon, kolejny zamek katarów -Peyrepertuse, szczyty Pirenejów, czy wody Morza Śródziemnego, to obrazki z platformy widokowej na wieży zamku....
5. Peyrepertuse
Tylko parę kilometrów dalej względem Queribus, znajduje się słabo oznakowany zjazd z lokalnej szosy, na węższą, krętą drogę, prowadzącą do kolejnego obiektu na "Le pays Cathare". Wokół winna latorośl, pojedyncze pinie. Jest po godzinie osiemnastej. Kasa do zamku Peyrepertuse (z języka prowansalskiego, którym posługiwali się katarzy - "przebita skała"), zamknięta. Szczęśliwie szlaku i wejścia do ruin nie zamyka się.
Leśna ścieżka. Skalisty szczyt zabudowany murami obronnymi, wyłania się niespodziewanie. W blasku chylącego się ku zachodowi słońca, znowu powala swym pięknem. Jedenastowieczne zamczysko, a właściwie dwa - zamek górny i dolny, zlan w ałość, znowu inne niż wcześniej obejrzane. Zamek dolny, jak dziób dryfującej łodzi między pofalowanymi szczytami, dochodzącymi do ośmiset metrów ponad poziom morza. Rozpoznawalne pozostałości po świątyni oraz rezydencji dla króla Aragonii. W przeciwieństwie do innych warowni katarów, budowla nie stanowiła obiektu zainteresowań najeźdźców, choć ostatecznie po krucjacie w 1240 roku przeszła w ręce Francuzów. Król Ludwik IX, uznany potem przez papieża za świętego, docenił wartość obronną zamku i dobudował ochrzczony imieniem św. Grzegorza zamek górny z kaplicą i donżonem na dalszej, stromej części szczytu. Budowla dołączyła tym samym do tak zwanych "pięciu synów Carcassonne", zamków - strażników granicy Francji i Aragonii.
6. Gorges de Galamus - na deser
Kilkanaście kilometrów od Peyrepertuse na odcinku drogi D7, między St. Paul de Fenouillet, a Cubieres, turystyczne drogowskazy kierują do miejsca "Gorges de Galamus", informując o zakazie wjazdu pojazdom o wysokości powyżej 2,7 i szerokości powyżej 2 metrów. Trasa rzeczywiście zwęża się do rozmiaru jednego auta i wiedzie kilkukilometrową półką skalną wykutą w 1884 roku, w połowie wysokości łańcucha gór, nad czeluścią kanionu rzeki Agly. Dopuszczalna prędkość do 30 km/h i absolutny zakaz zatrzymywania się. Nie ma tu świetlnej regulacji, więc jeśli trafi się pojazd jadący z naprzeciwka, trzeba wycofać się do najbliższej wysepki, lokalizowanych na licznych serpentynach. Poziom adrenaliny powyżej średniej i ciarki na plecach, gdy spojrzeć za okno. Z jednej strony otchłań i pionowa ściana w dół, z drugiej strony i nad autem, skalne nawisy, nasączone spływającą wodą. Zatrzymujemy się na widocznym z daleka szerokim łuku, wbrew przepisom. Jest po dwudziestej. Ruch po sezonie letnim niewielki. Podmuchy zimnego wiatru i szum wodospadów, czy rzeki. Poza tym cisza. I tylko czasem da się słyszeć charakterystyczny śpiew kruka. Gdzieś poniżej pustelnia św. Antoniego. Gorges de Galamus - jedno z piękniejszych miejsc Francji....
Zobacz zdjęcia:
Francja
Francja - wybierz obszar, który cię interesuje:















































