Mauritius i biała kobieta.
Jeden dzień w kraju na końcu tęczy. Mauritius.

Ania Pietraszek2008-05-09 01:08:57
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
budynku, który wyglądał trochę jak mała hala dworcowa. Popychana ciekawością weszłam do środka. Tutaj sprzedawano ryby i inne stworzenia wyłowione z oceanu. Strasznie śmierdziało. Do tego było już dosyć późno, więc to co zostało na brudnych ladach przedstawiało się raczej marnie. Niemniej jednak sprzedający na mój widok, lub na widok mojego aparatu fotograficznego, chwytali w swoje brudne łapy wielkie ryby, na których siedziały niezliczone ilości much, i dumnie mi je prezentowali. Ohyda - pomyślałam, zrobiłam kilka zdjęć i pospiesznie opuściłam to miejsce...Postanowiłam oddalić się od tego targowiska i ruszyłam brudną ulicą przed siebie. Po chwili trafiłam do indyjskiego sklepu. Nie był to taki indyjski sklep jaki znałam z Polski. W środku znalazłam same dziwaczne rzeczy. Po krótkiej rozmowie z ekspedientką dowiedziałam się do czego służyły różne przedmioty. Były tu więc gliniane miseczki z małym dziubkiem, z których robi się lampki oliwne, były do nich sznureczki, które po zanurzeniu w oliwie służą jako knot. Niezliczone słoiczki z farbkami do malowania ciała, kadzidełka, złotoczerwone chusteczki, do zawieszania w świątyni, koraliki i ozdoby do zawieszania w oknach, dzwoneczki, kiczowate figurki hinduskich bóstw, były nawet gałęzie bambusowe i sama nie wiem co jeszcze. W tym małym sklepiku paliło się chyba ze sto różnych kadzidełek, więc po dziesięciu minutach zrobiło mi się słabo i niedobrze. Podziękowałam pani uprzejmie za wszystkie informacje i prezentacje, których dokonała zapalając kolejne kadzidełka i lampki i wyszłam. Przeszłam kilka kroków i usiadłam na jakimś murku. Było strasznie gorąco, wszystko, co miałam na sobie pachniało teraz hinduskim sklepem, co wcale mi nie pomagało dojść do siebie. Czułam się oszołomiona, żeby nie powiedzieć otumaniona zapachami, kolorami i obrazami, które przez cały czas zmieniały się przed moimi oczami. Wyjęłam z plecaka ...
Strona: 1 2 3 4 [5] 6 7
Zobacz zdjęcia:
Mauritius
Mauritius - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























