English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Mauritius » Jeden dzień w kraju na końcu tęczy. Mauritius.

Mauritius i biała kobieta.

Jeden dzień w kraju na końcu tęczy. Mauritius.

Wyspy
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Ania Pietraszek
2008-05-09 01:08:57
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 5/5Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych

że na pewno nic się nie uda. I rzeczywiście. Po 10 minutach wrócił Chińczyk i wydał mi 989 rupi, a autobus w tym czasie nie odjechał. Ba, nawet nie przyjechał. Stanęłam więc znów na tym przystanku, ale tym razem zobaczyłam, że zaczynają pojawiać się ludzie i wszyscy wpatrują się w drogę. Stanęłam więc i jak oni wpatrywałam się w drogę. W końcu zza zakrętu pojawił się turkoczący pojazd. Niesamowite - pomyślałam - nikt się nie spieszy i nie przepycha! Wszyscy stoją i czekają. Z autobusu po chwili zaczęli wysiadać ludzie, po czym pan od biletów od niechcenia skinął ręką, że możemy wsiadać. Wchodząc do autobusu, jako ostatnia osoba, upewniłam się, czy jedzie do Quatre Bones, pan potwierdził, więc chciałam kupić bilet, tak jak to się dzieje w Polsce. Wsiadasz do autobusu i kupujesz bilet u kierowcy. Pan popatrzył na mnie groźnie i rzucił krótkie: Sit now! Rozejrzałam się w poszukiwaniu wolnego miejsca i nagle uświadomiłam sobie, że jestem jedyną biała osobą w całym autobusie, a wszyscy się na mnie gapią. Ruszyłam więc przed siebie wąskim przejściem między siedzeniami uważając, żeby nikogo nie potrącić swoim plecakiem, który ciążył na moich plecach. W końcu znalazłam miejsce w trzecim rzędzie od końca i posłusznie usiadłam. Wszyscy nadal mi się przyglądali. Strasznie ciasno było w autobusie. Okna były otwarte, więc wiatr rozwiewał mi włosy. Pan od biletów ruszył wąskim przejściem i zaczął sprzedawać bilety. W końcu dotarł do mnie. Wymówiłam nazwę miasta, do którego jechałam, pan powiedział: Twenty one. Posłusznie dałam mu monety, dziękując w myślach Bogu, że rozmieniłam banknot u Chińczyka. Pan przekręcił korbkę w urządzeniu, które dzierżył w dłoni i ze zgrzytem pojawił się mój bilet. Kawałek papieru z prawie niewidocznym stemplem.Jadę - pomyślałam. Autobus szarpał i podskakiwał na nierównej drodze. Jechałam chyba przez godzinę, ...

Strona:  1  2  [3]  4  5  6  7
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


Jeden dzień w kraju na końcu tęczy. Mauritius. Jeden dzień w kraju na końcu tęczy. Mauritius. Jeden dzień w kraju na końcu tęczy. Mauritius. Jeden dzień w kraju na końcu tęczy. Mauritius. Jeden dzień w kraju na końcu tęczy. Mauritius.
Zobacz zdjęcia: Mauritius

Mauritius - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Mauritius - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Mauritius - filmy z wakacji Mauritius - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Mauritius - szczepienia, porady zdrowotne Mauritius - kuchnia, potrawy, alkohole Mauritius - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Mauritius - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika








Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007


Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Mauritius

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Mauritius