Drogowa trasa Srinagar – Kargil – Leh - Manali, to jedna z najpiękniejszych na świecie. Wiedzie przez 900 kilometrów himalajskich serpentyn, kilkusetmetrowych przepaści, wszechobecnego pyłu, niemiłosiernego słońca, jednak przede wszystkim pośród zapierających dech w piersiach widoków.
Dżipem przez Himalaje
Marek Rachoń2008-05-05 18:15:50
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.67 z 5.00. 51 głosów oddanych
Srinagar
Na użytek swój i turystów tubylcy nazywają to safari dżipem. Choć można też autobusem, motocyklem, ciężarówką, a nawet...rowerem.
Podróż rozpoczynamy w Srinagarze, 900 tyś. stolicy Kaszmiru, który jeszcze kilka lat temu był regularnie ostrzeliwany przez Pakistańczyków. Stąd wojsko, wozy opancerzone, worki z piaskiem, rewizje samochodów. Takie obrazki w Srinagarze nikogo nie dziwią. Miasto położone jest wokół malowniczego jeziora Dal, którego jedną z atrakcji są pływające domy (dziś w większości zamienione na hotele i sklepy), które Brytyjczycy zaczęli budować, gdy kaszmirskie prawo zabroniło im posiadania tu ziemi. Wtedy też powstały pływające ogrody, w których do dziś hodowane są ogórki, pomidory, bakłażany, arbuzy, a lilie wodne zbierane jako pokarm dla zwierząt. Na przejażdżkę po jeziorze można wybrać się jedną z wielu czekających na turystów łodzi (zwaną tu sikara). Koszt za godzinę pływania to 40-100 rupii, czyli 1-2,5 dolara (w zależności od talentu do targowania się). Widoki i wrażenia są porażające. To tak, jakby pływać po 10 razy większym Morskim Oku, wokoło Himalaje, na wyciągnięcie ręki kwiaty lotosu, warzywa, ptaki, ciepła woda, w której można się kąpać i do tego słońce oraz niebiański spokój. Ten kończy się jednak z chwilą wyruszenia w pierwszy etap podróży.
Srinagar - Kargil
Piąta rano, obskurny dworzec autobusowy. Naszą uwagę przykuwa oryginalna poczekalnia, przerobiona z dwupoziomowego, angielskiego autobusu z dumnie brzmiącym szyldem "Passenger waiting hall". Bilety kupiliśmy dzień wcześniej, dlatego nie musimy martwić się o miejsca (320 rupii - 8 dolarów). Autobus noszący nazwę Super Deluxe przypomina raczej wielkie metalowe pudło na ogromnych kołach. Stary polski Autosan, to przy tym Super Deluxe, prawdziwy Super Hiper Deluxe. Za 10 rupii (ćwierć dolara) mało sympatyczny
...
pasjonat podróżży, mimo że na koncie ma jak na razie niewiele zwiedzonych Państw
Tomasz, 2008-05-22 17:25:12
Pozdrawiam pasjonatka podróży K.Z.
kziobrowska, 2008-05-17 20:25:46
Zobacz zdjęcia:
Indie
Indie - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























teresa kurzyna, 2008-05-26 19:46:35