Kilka słów o....:-)
Spacerkiem po Bratysławie....
Weronika Bieńko2008-05-04 21:51:07
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
Nie pierwszy raz postawiłam stopę za murami Bratysławy. Jednak dopiero tym razem przyjrzałam się jej bliżej. Jak wygląda współczesna stolica Słowacji? Czy swym wystrojem i architekturą przypomina inne europejskie stolice?
Pierwsze wrażenie, jakie towarzyszy turyście jest podobno najważniejsze.
Przedmieścia Bratysławy w niczym nie przypominają wysprzątanych i zadbanych miast zachodniej Europy, no może pomijając Paryż.... Można nawet stwierdzić, że odrażają swym wyglądem i atmosferą. Szare bloki, odrapana farba, "graffiti" na kioskach i przystankach przypominają czasy komunistyczne. Nawet ludzie mają ponure miny, po chodnikach kroczą niby cienie, nie zwracając uwagi na innych przechodniów.
Jednak im dalej "brniemy" w miasto, tym widoki stają się inne.
Deptakami chodzą ludzie, którzy potrafią odwzajemnić twój uśmiech. Wiatr nie może podrywać do szaleńczego tańca tylu papierków, co w "bramie". Pojawiają się drzewa i kwiaty. Budynki zaczynają przypominać bardziej miejsca pracy i domy mieszkalne niż obskurne slumsy... Przechadzając się chodnikiem widzimy wystawy sklepowe wołające do nas promocjami i nęcącymi, kolorowymi opakowaniami. W końcu dochodzimy do nowoczesnego mostu, z którego możemy spojrzeć w nieprzenikniony brąz Dunaju. Szkoda, że jest tak zaniedbany, gdyby ktoś przypomniał sobie o nim, z pewnością i miasto nabrałoby nowego charakteru.
Co ciekawego można jeszcze zauważyć? Samochody. Na pewno są inne niż u nas w kraju. Więcej mknie po dziurawych drogach volkswagenów i BMW niż daewoo i fiatów. A jeszcze do niedawna podstawowym autem każdej rodziny była skoda. Oznacza to, iż kraj rozwija się, nie stoi w miejscu i nie czeka aż ktoś poda mu wszystko gotowe na tacy....
Przejdźmy dalej. Jak na zapomniana stolicę, Bratysława posiada wiele zabytków., poczynając od Michalskiej Brany, poprzez Bratislavsky Hrad i na Kostiele sv. Ladislava kończąc. Trzeba przyznać, że tutejszy konserwator zabytków nie próżnuje. Budynki są zadbane, odnowione i ciekawe. Nie spotkamy tu dwóch takich samych, ba!, nawet podobnych, budowli. Każda ma własną historię, skrywa jakieś tajemnice, kieruje do zwiedzających przesłanie. Tak naprawdę jeden dzień to za mało, aby zapoznać się z Bratysławą. Należałoby powiedzieć, że potrzeba miesięcy, aby móc zacząć zwracać się do niej "po imieniu". Dopóki nie poznamy miasta, nie wolno nam go oceniać. Powinno się darzyć to piękne miejsce specjalnym szacunkiem. Dlaczego? Bo jest wyjątkowe. Ma niepowtarzalny klimat, niespotykany w innych częściach świata. Przyciąga jak magnez.
Każdy powinien się o tym przekonać " na własnej skórze". Kto tego nie doświadczy, nie wie, co to znaczy Bratysława. Taka jest prawda: zobacz, poznaj, a dopiero potem oceniaj!
Słowackość równa się europejskość. Nie ma innego wyboru. Nie może być inaczej, gdyż miasto to leży na kontynencie o dumnej nazwie - Europa. Bratysławy nie można tak po prostu "wykreślić" z listy europejskich stolic. Odbiega od normy? Wręcz przeciwnie, wyznacza nowe. To właśnie jest najlepsze.
Każde miejsce ma swój urok, a temu dodają jeszcze zachody słońca, gdzie niebo opanowuje purpura i fiolet, tworząc niezapomniane i niepowtarzalne widoki......
Zobacz zdjęcia:
Słowacja
Słowacja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




























