Mam przyjemność zaprezentować państwu moją relację z podróży na własną rękę do Egiptu, która miała miejsce we wrześniu i październiku 2007 roku. Życzę miłej lektury.
Od Alexandrii do Abu Simbel
78dario2008-04-23 22:43:40
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.41 z 5.00. 22 głosów oddanych
szczęście nie utonęła w Nilu i mogliśmy ruszyć w dalszą drogę.
Ostatnim punktem zwiedzania była Elefantyna, największa wyspa w okolicy. Zaraz po desancie zostaliśmy otoczeni przez przewodników. Mu jednak chcieliśmy najpierw poszukać kasy biletowej, by później się głupio nie wracać. Zostaliśmy jednak poinformowani, że nie trzeba biletów. Skoro tak ruszyliśmy w drogę. Na wyspie zwiedziliśmy park archeologiczny, obejmujący ruiny starożytnego miasta Aby, ruiny świątyń Chnuma i Satet oraz Nilometr. Ciekawostką była skała słoniowa, która miała naprawdę niezwykły kształt, przypominającą głowę dorosłego słonia. Może właśnie od niej pochodzi nazwa wyspy? Po obejrzeniu wszystkich zabytków od naszego przewodnika usłyszeliśmy, że musimy zapłacić po 50 LE. Odparłem, że chciałem kupić bilety, lecz on stwierdził, że nie są potrzebne. Nieco się obruszył -co myślicie, że tu nie ma żadnych wejściówek, ja wam tylko ułatwiłem sprawę. Przez jakiś czas się droczyliśmy, w końcu stwierdziłem, że bez biletu nic nie dostanie i HALAS! To go ostatecznie dobiło, mamrocząc coś gdzieś poszedł. My tymczasem zeszliśmy w dół by zobaczyć małe muzeum Asuańskie, które niestety było zamknięte. Dowiedzieliśmy się, że otworzą je dopiero za dwie godziny, a tyle nie chciało się nam czekać. Cóż następnym razem, gdy przyjedziemy w te strony, na pewno tam wstąpimy. Przy muzeum dopadł nas przewodnik i wyraźnie ucieszony przyniósł nam wykorzystane bilety właśnie do tego muzeum. Co prawda zwiedzaliśmy co innego, ale bilet to bilet, nie mówiliśmy jaki -więc tym razem nie było wyjścia. Był tylko jeden mały szkopuł, na bilecie widniała cena 25 LE. Ale za determinację i poświęcenie, każdy z nas wręczył przewodnikowi po 30 LE, co wyraźnie poprawiło mu humor. Na przystani jednak nie było naszej łodzi! Po kilku minutach oczekiwania zaczęliśmy się nieco martwić, choć drugi
...
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















ela, 2008-06-28 18:33:38