Mam przyjemność zaprezentować państwu moją relację z podróży na własną rękę do Egiptu, która miała miejsce we wrześniu i październiku 2007 roku. Życzę miłej lektury.
Od Alexandrii do Abu Simbel
78dario2008-04-23 22:43:40
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.41 z 5.00. 22 głosów oddanych
musiał być to widok w czasach faraonów i co musiał czuć zwykły Egipcjanin mieszkający w lepiance na widok takiej świątyni.
Tego dnia byłem naprawdę zmęczony ale i bardzo szczęśliwy. Z kierowcą ustaliliśmy szczegóły na następny dzień, który również przedstawiał się okazale, po czym poszliśmy na basenik. Wieczorem po kolacji postanowiliśmy z żoną zajrzeć nieco głębiej w miasto. Poszliśmy na bazar poszukać jakichś ciekawostek. Było jednak to co zwykle. Jednak kręcąc się po okolicy znaleźliśmy sziszownię, w której trudno by szukać jakichś bladych twarzy. Postanowiliśmy spróbować, tak dla odmiany czysto egipskiego klimatu. Byliśmy co prawda w podobnym lokalu w Kairze, lecz ten był bardziej odjechany. Gdy zasiedliśmy przy stoliku na zewnątrz kelner nie bardzo wiedział co z nami zrobić. Goście w lokalu oglądali jakiś mecz, z drugiej strony był jakiś ogromny dół pełny śmieci, a po drodze chodziły wygłodniałe psy. My jednak nie zrażeni zamówiliśmy sobie fajkę wodną i dwie pepsi. Fajka pojawiła się natychmiast -mieliśmy wybór zwykły tytoń lub zwykły tytoń, na który bezpośrednio bez folii kładło się rozżarzony węgiel. Po dwóch wdechach zakręciło się mi w głowie- czysty diesel. Na pepsi musieliśmy poczekać nieco dłużej gdyż należało ją zakupić w pobliskim sklepie. Może to dziwne ale mi się tam podobało, dobrze jest czasem zejść z utartego szlaku, ale sziszy palić się nie dało. W drodze powrotnej poszliśmy do tego samego lokalu co dzień wcześniej gdzie się w końcu napaliliśmy.
Kolejny dzień w Egipcie miał przynieść nowe doznania. Tego dnia po raz pierwszy mieliśmy pojechać w konwoju. Naszym celem były świątynie w Abydos i Denderze. Wczesnym rankiem nasza taksówka zajęła swoje miejsce w konwoju, który formował się na jednej z bocznych uliczek Luksoru. Chronić nas mieli policjanci jadący z przodu i na końcu. W oczekiwaniu na start
...
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















ela, 2008-06-28 18:33:38