Mam przyjemność zaprezentować państwu moją relację z podróży na własną rękę do Egiptu, która miała miejsce we wrześniu i październiku 2007 roku. Życzę miłej lektury.
Od Alexandrii do Abu Simbel
78dario2008-04-23 22:43:40
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.41 z 5.00. 22 głosów oddanych
znajomym opuściliśmy Polskę i polecieliśmy w nieznane. Lot trwał cztery godziny i przebiegł bez żadnych problemów. Na pokładzie samolotu otrzymaliśmy posiłek i napoje. Widoki rozciągające się z okien samolotu były cudowne. Szczególnie zachwycił mnie widok niezliczonych wysepek otoczonych błękitem Morza Śródziemnego.
Po wylądowaniu wszyscy udawali się do odprawy, po czym każdy musiał kupić egipską wizę (15$). Ja na szczęście miałem ten luksus, że nie musiałem pchać się do tej kolejki ponieważ biuro podróży zapewniło mi wizę gratis. Choć miałem co do tego pewne wątpliwości, wszystko poszło sprawnie i jako pierwsi mieliśmy wizy i mogliśmy powitać Egipt. Pierwsze wrażenie nie było imponujące -piasek, piasek i jeszcze raz piasek, a do tego jakieś sterczące betonowe monstra. Cóż nie zamierzaliśmy tu jednak nocować i zaczęliśmy dopytywać się naszej rezydentki o transport w pobliże przystanku autobusowego. Nasz przewrotny plan zakładał, że w dwie godziny po wylądowaniu w Egipcie znajdziemy przystanek, kupimy bilety, coś zjemy i znajdziemy odpowiedni autobus. Poprosiliśmy więc rezydentkę o podwiezienie nas jak najbliżej Daharu gdzie ów dworzec miał się znajdywać. Biedna kobieta jednak nie potrafiła zrozumieć, że nie mamy zarezerwowanego hotelu na dzisiejszą noc i chcemy zamiast odpoczywać na basenem pchać się w ryzykowny nocny przejazd do Kairu. Cóż tylko my w całym autokarze mieliśmy inne plany. W końcu udało się jakoś z nią porozumieć (a nie było to łatwe) i zawieziono nas do Sakkali, gdzie jak nas zapewniała znajdziemy punkt sprzedaży biletów. No i wysadzili nas na środku drogi, dali walizy i pojechali. Zostaliśmy sami w obcym miejscu z tobołami i co teraz. W jednej chwili wszyscy kierowcy taksówek zaczęli się zatrzymywać i trąbić na nas. Jednak my ryzykując życie przedarliśmy się na druga stronę ulicy i podreptaliśmy w kierunku punktu sprzedaży
...
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















ela, 2008-06-28 18:33:38