Krótka wycieczka w piękne rejony Beskidu Śląskiego, przez Szyndzielnię, Klimczok, Błatnią i Równicę. Termin: 6 - 8 sierpień 2006. Skład: Ania W.,Grzegorz B., Paweł W.
Beskid Śląski w sierpiowej mgle

Anur32008-04-10 21:39:41
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Po miesiącach pisania pracy magisterskiej i ślęczenia przed komputerem w najbardziej pogodne dni czerwca i lipca w końcu bronię magistra. Zbieram wszelkie manatki z mieszkania i z łezką w oku opuszczam nasze 16 m2 na krakowskiej Olszy. Wracam do Kęt, w rodzinne strony, rozsyłam cefałki z nadzieją na dobrą pracę i po cichu liczę, że sierpień spędzę jeszcze na garnuszku rodziców wykorzystując ostatnie dni mojego "bezrobotnego" życia. Jest upalny sierpień 2006.Sam początek. Postanawiamy z Grześkiem wyskoczyć w Beskid Śląski. Chętny jest także mój brat Paweł.
6 sierpnia wczesnym przedpołudniem na stacji Kęty PKP wsiadamy w pociąg do Bielska - Białej. Jeszcze jakieś 5 lat temu dystans 17 km skubaniec jechał 45 minut. Teraz pełen komfort. 20 minut i jesteśmy na miejscu. Przy dworcu kusi nas jeszcze, jak zwykle z resztą, bułka z pieczarkami. Niezwykłe, że jednoskładnikowa zwykła buła z odrobiną grzybów potrafi dać tyle radości (ta budka prosperuje chyba całkiem nieźle odkąd pamiętam). Wcinamy. Przechodzimy podziemnym przejściem na przystanek autobusu miejskiego po drodze kupując niezbędne bilety. Wsiadamy w siódemkę i zmierzamy w stronę Dębowca. Pogoda jest kiepska i niczym nie przypomina wczorajszego upału. Mamy jednak nadzieję, że się wypogodzi.
Z przystanku autobusowego (pętla) kierujemy się w stronę dolnej stacji kolejki na Szyndzielnię. Wstyd się przyznać. Wsiadamy. Rozglądamy się w poszukiwaniu choćby kawałeczka jakiegoś widoczku, lecz pogoda wyraźnie ma nas gdzieś. Wagonik szybko sunie we mgle. Docieramy do górnej stacji.
Stąd czerwonym szlakiem podążamy do schroniska na Szyndzielni, i oszukując trochę (przez tą kolejkę ) osiągamy 1026 m n.p.m. Dalej zmierzamy łagodnym podejściem na Klimczok (1117 m n.p.m.) obierając szlak żółty i zajadając po drodze leśne borówki (a nie jagody). Na Klimczoku widoczność jest żadna.
...
Zobacz zdjęcia:
Polska
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















