Wyprawa do Austrii. Ktokoliwek był ten wie że jest to kraj z którego nie chce się wyjeżdżać.
Austria.

Kubamalin2008-04-10 20:24:03
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Tuż przy wjeździe do landu Niederosterreich widnieje ogromny transparent rozwieszony na początku miejscowości Hollabrun: "Herzlich willkomen - Weinland". Od razu na twarzach wszystkich pojawił sie uśmiech, jest to miejsce mojego dzieciństwa na emigracji. Tego dnia po raz pierwszy od 15 lat odwiedziłem niezwykłe miejsca, które pamiętałem przez mgłę. Wzdłuż drogi po lewej jak i prawej stronie rozciągają się setki hektarów winnic - widok pagórkowatego terenu zagospodarowanego przez dobrze prosperujące wytwórnie win może jedynie zastąpić prawdziwy polski bocian:). W końcu dojeżdżamy do drogi głównej, w oddali widać już punkt naszej wyprawy - Baumgarten am Wagram. Życie toczy sie tu zupełnie innymi zasadami. Ludzie są dla siebie życzliwi i cenią siebie nawzajem. Obszar miejscowości wygląda jak namalowany. Jedna restauracja na całą wieś, gdzie spotykają się członkowie społeczeństwa, aby wspólnie spędzić chwile tak wspaniałego daru od życia, mianowicie grupy przyjaciół. Zewsząt słychać "GruB Gott" z życzliwym uśmiechem. Rodzina, która w 1989 roku zaproponowała nam pomoc dziś traktuje nas jak przyjaciół. Wieczór spędziliśmy w niezwykle miłym towarzystwie przy folowych dzwiękach unoszących się niczym kolędy. Następnego dnia rano wyruszyliśmy na spacer wzdłuż wzgórza Berghal, do stawu hodowlanego, na którym co roku pod koniec czerwca odbywa się festyn. Mieszkańcy dzielą się na zespoły i robią wyścigi na łódce na środek 3arowego stawu i z powrotem. Towarzyszy temu wspaniała atmosfera i wykwintne wino okolicznych "bauerów". Niestety tego dnia festynu nie było. Zaraz po powrocie do gospodarstwa agroturystycznego zaproszono nas na obiad, a następnie wybraliśmy się do Stockerau odległego ok 20km od Baumgarten. Żałuje że nie był to wiedeń, bo przecież każdy wie jak wspaniałe jest to miasto. Strauss przypomina tu o sobie na każdym kroku, ludzie go podziwiają, chwalą i opowiadają o nim z dumą. Ja osobiście nadal przed oczyma mam słynny Prater i 80-metrowy
diabelski młyn. Marze o dłuższej wizycie i zwiedzeniu w szerszym zakresie tych rejonów. Następnego dnia rano po pobudce nastał smutny moment wyjazdu. Ta nostalgiczna podróż do mojej drugiej, również biało - czerwonej ojczyzny zadziała niczym impuls. Niedługo znowu tam pojadę i będę się zachwycał tym niezwykłym miejscem, które kojarzy mi się z samymi przyjemnościami. Polecam Niederosterreich:)
Zobacz zdjęcia:
Austria
Austria - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






























