Krótka relacja z wyjazdu studentów Koła Naukowego Kartografii, Geologii Strukturalnej i Tektoniki na Półwysep Krymski w celu naukowo - turystyczno - wypoczynkowym. Termin: 1 - 23 sierpień 2005. Skład: Ania W., Grzegorz B., Ola S., Ewa S., Anita S., Marcin P., Ernest Ś., Robert D., Maciek F., Monika R., Monika B., Irmina W., Agnieszka B., Magda J.
Krym okiem turysty - geologa

Anur32008-04-09 16:54:03
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.20 z 5.00. 5 głosów oddanych
Krym. Miejsce piękne, magiczne. Dla mnie szczególnie ważne i sentymentalne. To tu dwa latka wcześniej spotykam mojego Grześka. Cieszę się na wyjazd szczerze i na samą myśl mam to rewelacyjne uczucie ścisku w żołądku.
W końcu nadchodzi 1 sierpień 2005. Wyjeżdżamy z Krakowa całą paką - trzynastu studentów Geologii AGH i dr E.S. Z tymczasowego wtedy dworca PKS ruszamy autobusem do Lwowa by tam wsiąść w jakże cudowny i specyficzny pociąg do Symferopola.
Po drodze babuszki na dworcach i próba wszelkich piermieni, ogórków, ryb.. słowem czego się tylko da. Chłodne piwko ukraińskie i doborowe towarzystwo sprawiają, że 23 godziny w pociągu szybko zostają już tylko wspomnieniem.
Dalej dni lecą szybko.. pierwsze pięć spędzamy w Trudolubowce - wsi nieopodal Symferopola. Śpimy w wielkich prawie wojskowych namiotach razem z "ziomkami" odbywającymi w tym czasie praktykę kartograficzną. My jako studenci koła naukowego w tym czasie robimy swoją robotę - kartujemy, mierzymy, sporządzamy mapy i generalnie głowimy się nad możliwością "obalenia" tez tych wszystkich mądrych głów jakie wcześniej geologicznie patrzyły na to miejsce... w jeden dzień udaje się wyrwać do Sewastopola i pooglądać flotę rosyjską wciąż stacjonującą w ukraińskim porcie.
Z pracą finiszujemy 8 sierpnia i następnego dnia nie marnując czasu "lecimy" pseudobusem do Skalnego Miasta (Czufut Kale) i Bakczysaraju. Obowiązkowo zwiedzamy Pałac Chana naprzeciw którego jemy najlepsze Czeburieki w mieście. Na bazarze każdy kupuje po bakławie (niemiłosiernie słodka buła) i tatarskiej czapeczce. Z przygodami wracamy do bazy w Trudolubowce (tzn. dość długi kawałek idziemy z tak zwanego buta) Na miejscu szybko się pakujemy bo następnego dnia opuszczamy bazę i wynajętym busikiem jedziemy w stronę Koktebiel. Tam odpoczywamy i korzystamy z uroków pięknych kamienistych plaż ciepłego Morza Czarnego.
...
Zobacz zdjęcia:
Ukraina
Ukraina - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























