Rumunia 2005. Cz. I - W Alpach Rodniańskich i Górach Marmaroskich.
w.paczos Wyświetlono: 672 razy 2008-04-03 19:08:50![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.86 (118 głosów) |
Pierwsza część naszej trzytygodniowej podróży po Rumunii i częściowo po Ukrainie. Trekking w cudownie pięknych Alpach Rodniańskich i drugi w najdzikszych górach Europy - Karpatach Marmaroskich.
DZIEŃ 1 (04.07.2005), czyli BUŁGARSKI POŚCIG
Lublin - Lwów - Czerniowce - Suczawa
Po odebraniu ekipy podróżującej z Warszawy/Koszalina (Maciek, Jacek, Michał no i Przemek), która zakochała się w lubelskich trolejbusach, przebiegliśmy się po deptaku i lubelskim Starym Mieście. Na dworzec dotarliśmy tuż przed wyjazdem autobusu do Lwowa. Na granicy staliśmy krótko - 1h. We Lwowie po lekkim posiłku usadowiliśmy się wygodnie w przedziałach kupe (plackartnych uzhe net) pociągu do Czerniowiec.
W pociągu szybko okazało się, że przedziały sąsiednie zajmują bułgarscy studenci medycyny wracający do domu na wakacje (pociąg jechał docelowo do Burgas). Jak to przystało na narody słowiańskie ani oni ani my nie jechaliśmy z pustymi rękami. Bułgarzy pokazali nam swoje zdjęcia , których było dużo za dużo i które kompletnie nic nie przedstawiały, poza tym byli fajni :).
Z ważnych wydarzeń tego dnia: Rycho zastanawia się co by tu zjeść, Jacek nie chce nosić ketchupu, a Maciek oświadcza, że jednym z głównych powodów jego wyprawy do Rumunii jest chęć skosztowania rumuńskiej zapiekanki.
W czasie nocnego bułgarskiego pościgu godnie (i długo, w odróżnieniu od Gienka i Marty) reprezentowali nas Michał i Przemek, co nie wróżyło powodzenia opcji wysiadania w Czerniowcach o 4 w nocy (czytaj: absolutnie tę opcję wykluczało). Za jedynie 10$ od osoby (ustalone po 2 turach ciężkich negocjacji z wyjściowych 10$ :) prowadnik umożliwił nam dotarcie do Suczawy...
Lublin - Lwów - Czerniowce - Suczawa - INFORMACJE PRAKTYCZNE:
- autobusy z Lublina do Lwowa odjeżdżają 3 razy dziennie o 10, 14 i 18 z dworca głównego PKS (który nie jest obok dworca PKP, ale można do niego za złotówkę dojechać trolejbusem), kosztują 30zł i jadą 5h (we Lwowie autobus wyjeżdżający o 14 jest na 20 czasu miejscowego), nie zatrzymują się na dworcu kolejowym we Lwowie - trzeba poprosić kierowcę żeby wysadził nas w centrum i dojechać tramwajem
- wymiana waluty - we Lwowie istnieją kantory czynne całą dobę, dolar w 07.2005 warty był 5UAH
- tramwaj kosztuje 0,5UAH od osoby, bilety kupuje się u konduktorki w tramwaju
- pociąg Lwów - Czerniowce wyjeżdża ok. 21 i jest tuż przed 4 rano, bilet kupiejny kosztuje 25UAH, płackartny 12UAH, a obszczij 9UAH - tuż przed odjazdem może zabraknąć niektórych biletów (najpewniej płackartnych nie będzie)
- transport Czerniowce - Suczawa kosztuje standardowo 10$ od osoby, można przejechać pociągiem - jeśli jedzie dalej przez granice - dając w łapę prowadnikowi (długo trwa wymiana kół; na dworcu Suczawa Nord jest koło południa) albo pojechać prywatnym samochodem z dworca w Czerniowcach (trzeba ok.
| Oceń relację |
RumuniaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju













