Pierwsza część naszej trzytygodniowej podróży po Rumunii i częściowo po Ukrainie. Trekking w cudownie pięknych Alpach Rodniańskich i drugi w najdzikszych górach Europy - Karpatach Marmaroskich.
Rumunia 2005. Cz. I - W Alpach Rodniańskich i Górach Marmaroskich.

W. Paczos2008-04-03 19:08:50
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
w kałuży. Nic się nikomu nie chciało, więc ruszyliśmy dopiero koło 13.
Przeszliśmy bitą drogą (na niektórych mapach samochodowych Rumunii niesłusznie opisana jako asfalt) na przełęcz Rotunda (1271). Jest tam granica parku narodowego i przechodzi szlak czerwony wspinający się powoli na główną grań. Po drodze minęliśmy trochę owiec i 7 jeepów pełnych Czechów, którzy rozumiejąc nasze położenie (ciągły deszcz) jak na słowian przystało poczęstowali czymś rozgrzewającym własnej roboty...
Na przełęczy Saua Gajei (1721) ze szlaku czerwonego paska odbiliśmy na prawo (zachód) szlakiem czerwone kółko aby dojść do jeziorek Lala Mica i Lala Mare. Z tej przełęczy w dobrą pogodę jest piękny widok na masywnego Ineu i leżące pod nim wspomniane jeziorka. Chociaż węgierska mapa Alp Rodniańskich sugeruje istnienie miejsca na biwak nad górnym jeziorkiem zdecydowaliśmy się spędzić noc nad dolnym (1815), co okazało się słuszną decyzją (nad górnym nie ma dobrego miejsca).
Chociaż nie byliśmy bardzo wysoko, to przygotowując obiadek nieźle zmarzliśmy ze względu na wiatr i brak aklimatyzacji. Przy przygotowaniach puree ze smażoną kiełbasą i sosem pieczeniowym okazało się, że Maćkowi nie warto powierzać smażenia kiełbasy. Marta natomiast przyglądała się wszystkiemu z pozycji wychylonej z namiotu, czym zasłużyła sobie na ksywę "świstak" (chociaż nic zawijaja w sreberka)
Jezioro Lala Mare jest godnym polecenia miejscem na biwak ze względu na krajobraz.
DZIEŃ 4 (07.07.2005), czyli WĄSKĄ ŚCIEŻKĄ PRZEZ MGŁĘ
Lala Mare - Ineu - Omului - Gargalau - Saua Gagalau
Drugi dzień górski zaczął się słonecznie, więc nie spieszyliśmy się z wyjściem. Minął nas jeden nieśmiały turysta czeski i pasterz ze stadem kilkuset owiec. Ruszyliśmy czerwonym kółkiem koło 11.30 w kierunku głównej grani. Na przełęczy pod Ineu zdecydowaliśmy
...
Zobacz zdjęcia:
Rumunia
Rumunia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























