English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Rumunia » Rumunia 2005. Cz. I - W Alpach Rodniańskich i Górach Marmaroskich.

Pierwsza część naszej trzytygodniowej podróży po Rumunii i częściowo po Ukrainie. Trekking w cudownie pięknych Alpach Rodniańskich i drugi w najdzikszych górach Europy - Karpatach Marmaroskich.

Rumunia 2005. Cz. I - W Alpach Rodniańskich i Górach Marmaroskich.

Trekking
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec W. Paczos
2008-04-03 19:08:50
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 2/5Ocena 2.00 z 5.00. 1 głosów oddanych

kasy - za kilogram owczego sera chciał 10lei. Wzięliśmy dwa kilo. W tym czasie Marta ćwiczyła przewrót w mieszance błota i końskich, krowich, owczych i psich odchodów.

Z chatki należy udać się od razu (!) ścieżką ostro w którąś z dolin w lewo lub w prawo. My popełniliśmy błąd i szliśmy prosto na południe lekko opadającym zalesionym grzbietem. Grzbiet w pewnym momencie się skończył i mieliśmy po 3 stronach przepaści. Schodziliśmy na wschód po bardzo ostrym, prawie pionowym zboczu, z sypkim podłożem, zarośniętm rzadkim lasem. Do tego zrobiła się noc i zaczęło padać. Maciek i Marta zlecieli pare metrów w dół zatrzymując się przypadkiem na jakimś drzewie. Była to jedna z najbezpieczniejszych i najgłupszych!!! rzeczy w naszym życiu. Wszyscy byliśmy wściekli (poza dwoma "stachanowcami").

Ze szczytu Popa Ivana schodziliśmy do doliny ponad 4h. Miejsce na biwak znaleźliśmy dopiero na południe od połączenia dwóch dolin. Ognisko rozpalaliśmy w deszczu.

DZIEŃ 12 (15.07.2005), czyli SYGIET BUELEUELEU
Dol.Frumuseana - Petrova - Sygiet Marmaroski - Sapanta

Po wielodniowej wędrówce w bezustannym deszczu ostatnie nasze godziny zapowiadały się słonecznie. Deszcz jednak nie dał za wygraną i lunął znienacka w czasie, gdy suszyliśmy rzeczy! Droga doliną potoku Frumuseana była nudna i długa. Bardzo długa. Do Petrowej na stację kolejową trafiliśmy 4,5h po wyruszeniu z biwaku, po drodze nie spotkawsze nic ciekawego. Do pociągu mieliśmy 2h, które wykorzystaliśmy na smakowanie rumuńskich piw w sklepie piwnym. Maćka gorące marzenia o rumuńskiej zapiekance musiały jeszcze poczekać na ziszczenie.

Na stacji kolejowej kupiliśmy bilety do Sygietu, którzy Rumunii wymawiają: Sygiet Marmatiej, co po paru piwach brzmi raczej jak Bueleuleuleu. Tak też właśnie wymówił nazwę stacji docelowej Rycho podczas zakupu biletu. Zrozumieli.

W Sygiecie rozdzieliliśmy się. Michał z Jackiem zostali na noc, żeby rano rozpoczynać podróż powrotną do Warszawy, a nasz piątka wzięła taksówkę do Sapanty (100lei od taksówki czyli 20lei od osoby). Tam rozbiliśmy namiot u uczynnych ludzi na łące za domem. W nocy po raz pierwszy od dawna nie padało.

Góry Marmaroskie - INFORMACJE PRAKTYCZNE:

- szlaki praktycznie nie istnieją (fragmenty podejścia na Farcaul są oznaczone); po połoninie chodzi się bez problemu na azymut, w lesie warto trzymać się jakiejkolwiek ścieżki, bo inaczej może nas spotkać wietnamska dżungla, albo ostra przepaść; w dolinach ścieżek zazwyczaj nie ma, a jeśli są to mają tendencję do znikania - dolin należy za wszelką cenę unikać

- pogoda w tych górach podczas naszego wyjazdu była fatalna, ani jednego dnia słonecznego, może to kwestia pechowego lata

- pasterze trafiają się częściej niż w Alpach Rodniańskich, czasami można u nich dostać ser i mleko za papierosy, czasem trzeba zapłacić, w ciągu 6dni natrafiliśmy na 3 bacówki

- turystów w Górach Marmaroskich praktycznie nie ma, przez 6 dni spotkaliśmy 2 miłe Czeszki na Farcaulu i jednego Niemca w kolejce

- kolejka wąskotorowa w dolinie Wazeru jeździ bez żadnego rozkładu, jednak warto zaczekać i poświęcić na nią trochę czasu, bo przeżycie jest niesamowite; przemierza codziennie całą dolinę (36km) w dwie strony ze średnią prędkością 9km/h a kosztuje 5lei od osoby

- biwaki należy planować raczej w dolinach bo na połoninach trudno o wodę i bardzo wieje

Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  [20]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>



Zobacz zdjęcia: Rumunia

Rumunia - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Rumunia - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Rumunia - filmy z wakacji Rumunia - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Rumunia - szczepienia, porady zdrowotne Rumunia - kuchnia, potrawy, alkohole Rumunia - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Rumunia - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika






Kraj/region: Transport: Rodzaj wyjazdu: Wyjazd od: Wyjazd od:




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Rumunia

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Rumunia