Pierwsza część naszej trzytygodniowej podróży po Rumunii i częściowo po Ukrainie. Trekking w cudownie pięknych Alpach Rodniańskich i drugi w najdzikszych górach Europy - Karpatach Marmaroskich.
Rumunia 2005. Cz. I - W Alpach Rodniańskich i Górach Marmaroskich.

W. Paczos2008-04-03 19:08:50
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
pod Pietrosulem
Kolejka wąskotorowa w dolinie Wazeru nie jeździ według żadnego rozkładu (kolejna nieprawdziwa informacja umieszczona w przewodniku Bezdroży), lecz według bliżej nieokreślonych kryteriów (faza księżyca, godzina wstania z łóżka maszynisty...) jak przystało na miejsce, w którym życie toczy się niezmiennie przynajmniej od stu lat.
O 10 kolejka nie przyjechała, przyjechała gdzieś po 12, ale podążała w górę. Nie mając większego wyboru wsiedliśmy. W wagonie pasażerskim był jeden turysta z Niemiec i ekipa miejscowych (mieszkańcy kilku chat i drwale) w różnych stanach trzeźwości. Po kilku kilometrach kolejka się wykoleiła - ktoś nie zdążył przestawić zwrotnicy i ciuchcia wjechała dokładnie pomiędzy dwa alternatywne tory. Nikt się tym jednak bardzo nie przejął i sprawna akcja naprawcza pokazała, że dla obsługi to żadna nowość. Potem kolejka pojechała jeszcze trochę w górę, potem zaczęła się cofać, potem na mijance przestawiono ciuchcię na początek składu, potem przeciągano puste wagony na boczny tor za pomocą sznurka i szybkiego przestawiania zwrotnic, a potem kolejka całkiem pusta mknęła w dół doliny z zawrotną prędkością 10km/h. Po drodze co kilka kilometrów pojawiała się grupa 2-3 domków, z których jeden pełnił funkcje stacji, na której kolejka obowiązkowo się zatrzymywała. Właściwie w każdą z bocznych odgałęzień doliny Wazeru prowadzi kilkukilometrowe odgałęzienie wąskotorówki, po którym odbywa się jedyny możliwy transport ludzi i drewna. Dolina niekiedy zwęża się tak, że tory idą tunelem wyrytym w skale. Poza torami doliną nie prowadzi żadna droga. Mimo, że obsługujący kolejkę zażyczył sobie niemało za przejazd (5lei od osoby) to była to najbardziej niesamowita podróż koleją naszego życia.
Wysiedliśmy w osadzie Budescul i ruszyliśmy w kierunku Pietrosula Budyjowskiego (1854). Niestety przewodnik Bezdroży
...
Zobacz zdjęcia:
Rumunia
Rumunia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























